Przed południem polskie papiery zyskiwały na wartości przy małej aktywności strony podażowej. Wzrostów nie udało się jednak utrzymać zbyt długo. Po południu indeks zniżkował do 1209 pkt m.in. za sprawą zsuwającego się w dół kursu Pekao. Na pół godziny przed zamknięciem ponownie pojawił się popyt. Indeks wyszedł na plus dzięki spółkom z sektora informatycznego, bankowego oraz Telekomunikacji Polskiej. Jednak pogłębiające się spadki na zachodnich parkietach po otwarciu w USA doprowadziły ostatecznie do niewielkiego spadku polskiego indeksu.
Największe obroty zanotowano na akcjach Pekao (29 mln zł), które zostały przecenione o 1%, do 96 zł. Inwestorzy pozbywali się także papierów Orlenu (-1,1%). Telekomunikacja Polska po deklaracjach France Telekom o kluczowym znaczeniu spółki dla francuskiego koncernu pozostaje jednym z najsilniejszych papierów GPW. Jej kurs nie zmienił się w stosunku do piątkowego zamknięcia.
Polskiemu indeksowi pomogły banki. BPH PBK wzrósł o 0,7%, BIG-BG o 0,9%, a BRE o 0,2%. Przez całą sesję zyskiwał Softbank do czego przyczyniła się informacja o ustaleniu terminu transakcji sprzedaży prawie 10% pakietu akcji Prokomowi po 12 zł oraz o objęciu obligacji zamiennych spółki przez Nohonswi.
Dzięki kilku umówionym transakcjom ożył handel na PGF (obrót - 7,4 mln zł). Kolejny historyczny rekord po 9,7-proc. wzroście zanotowały akcje LPP.