Główny udziałowcem EDX zostanie giełda londyńska, która będzie właścicielem 76% akcji tego podmiotu. 24-proc. udział przypadnie natomiast Szwedom. EDX powstanie na bazie rynku derywatów prowadzonego już w Londynie przez OM Gruppen. EDX przejmie od szwedzkiej spółki tę działalność za 24 mln funtów (37,7 mln USD). LSE na sfinansowanie tego przedsięwzięcia przekaże 18,2 mln funtów. Przedstawiciele OM Gruppen, która znajduje się w dość trudnej sytuacji finansowej i w tym roku zamknęła m.in. ogólnoeuropejski elektroniczny rynek handlu akcjami Jiway, podkreślają, że transakcja ta pozwoli zwiększyć tegoroczny zysk firmy o 190 mln koron (20 mln USD).
EDX zamierza stworzyć nowy, pozagiełdowy system obrotu instrumentami pochodnymi. Giełda prowadzi już zaawansowane rozmowy w sprawie obsługi transakcji z londyńską izbą clearingową (London Clearing House). EDX będzie skierowany przede wszystkim do inwestorów instytucjonalnych, OM Gruppen dostarczy też giełdzie londyńskiej odpowiednie oprogramowanie, które ułatwi jej obrót warrantami. Instrumenty te ruszyły niedawno, bo w końcu października br., i spotkały się z dużym zainteresowaniem ze strony graczy giełdowych. - Przy obecnej słabej koniunkturze na rynkach, popularność handlu derywatami rośnie w szybkim tempie. Liczymy więc na powodzenie naszego wspólnego przedsięwzięcia - powiedział Bloombergowi Jakob Haakanson, rzecznik OM Gruppen. - London Stock Exchange jest znana z dobrze rozbudowanej sieci klientów instytucjonalnych. My z kolei dysponujemy nowoczesną technologią. Spodziewamy się więc, że EDX przyniesie nam wysokie wpływy - dodał.
Obecnie wartość światowego rynku instrumentów pochodnych opartych na akcjach szacuje się na ok. 2,3 bln USD. Jest więc o co walczyć. LSE musi rywalizować przede wszystkim z lokalnym konkurentem - rynkiem derywatów Liffe. W końcu ub.r. LSE przegrała rywalizację o przejęcie tego rynku z Euronextem. Liffe obok niemiecko-szwajcarskiego Eureksu i chicagowskiego CBOT, to czołowy światowy rynek instrumentów pochodnych.
Informacja o wspólnym przedsięwzięciu LSE i OM Gruppen nie spotkała się z przychylną reakcją inwestorów. Akcje szwedzkiej spółki staniały wczoraj już na otwarciu sesji w Sztokholmie o ponad 5%. Wcześniej spekulowano bowiem na temat całkowitej fuzji z LSE i współpraca jedynie w dziedzinie derywatów rozczarowała graczy. Kurs akcji LSE spadł natomiast na początku notowań w Londynie o niecały 1%.