Brak istotnych informacji rynkowych i danych makro sprawił, że sesja przebiegała pod znakiem trendu bocznego. Zauważyć należy brak reakcji naszego rynku na stopniowe pogłębianie spadków na parkietach europejskich i amerykańskich, gdzie krótkoterminowe trendy spadkowe stały się faktem, a test 3000 punktów na DAX wydaje się tylko kwestią czasu.
Kluczowa dla indeksu WIG20 linia trendu spadkowego, znajdująca się na poziomie 1260 punktów, jest na razie bezpieczna. Mimo osłabienia na świecie i dość anemicznej postawy byków w tegorocznej końcówce roku (porównując z zeszłoroczną dynamiką wzrostów w tym okresie), nie przekreślałbym jednak szans na ustanowienie na przełomie 2002/2003 nowych szczytów. Skłania mnie do tego zachowanie pozostałych indeksów naszego parkietu: MIDWIG-u, który nieustępliwie pnie się do góry, i TechWIG-u, którego zachowanie na ostatnich sesjach (utrzymywanie się ponad szczytem z 25 listopada na poziomie 381,5 punktu) wskazuje na możliwość dalszych wzrostów. Czyżby więc spółki technologiczne miały być motorem wzrostów w ramach tzw. efektu stycznia?
Najważniejszym czynnikiem, decydującym o dalszym trendzie na rynku (ewentualne wybicie z obszaru 1200-1260 punktów), będzie reakcja na szczyt w Kopenhadze pod koniec tygodnia, na którym zapadną ostateczne decyzje (także finansowe) dotyczące rozszerzenia UE. Rynek walutowy finisz zmagań akcesyjnych wita wzmacnianiem się złotego, napływu kapitału na GPW jednak nie widać. Czynnikiem ryzyka pozostaje zbliżający się okres ostrzeżeń w USA, który może doprowadzić do dalszego osuwania się indeksów światowych.
Zwróć uwagę:
ComputerLand - pokonana linia trendu spadkowego i próby "nadrobienia" jesiennych zaległości wzrostowych wzmagają popyt na akcje CPL.