Stąd też nazwa drużyny "klasa 3c". Tworzący ją - Magdalena Drill, Sebastian Petko, Piotr Siewicki, Marcin Kasprzyszak - twierdzą, że zdecydowali się na udział w SIGG, bo lubią nowe wyzwania. Giełdą zainteresowali się dopiero w trakcie przygotowań do konkursu. - Traktujemy grę jako nowe doświadczenie, które może nam przynieść wiele korzyści w przyszłości - mówią uczniowie ze Strzelina Na razie nie zdradzają ani swojej strategii inwestycyjnej, ani czy w przyszłości będą chcieli pracować na rynku kapitałowym. W swoich uczniów wierzy opiekun zespołu Bożena Buła, pedagog z 12-letnim stażem. Po cichu marzy, że kiedy jej uczniowie w przyszłości zarobią na giełdzie poważne sumy, może zabiorą ją w podróż dookoła świata. Zobaczymy. A w piątek przekonamy się, czy strzelinianom uda się utrzymać prowadzenie.
Poniedziałek nie przyniósł ożywienia na parkiecie SIGG. Obroty sięgnęły 668 tys. zł. Inwestorzy złożyli 100 zleceń kupna, 135 sprzedaży i założyli 88 lokat. Wciąż największym wzięciem kupujących cieszyły się akcje Oceanu. Wczoraj kurs akcji tej spółki wzrósł o ponad 6% i na zamknięciu wyniósł 0,16 zł. Ocean 8 sierpnia został postawiony w stan upadłości. Władze w spółce sprawuje syndyk, który ma zinwentaryzować majątek i przygotować do sprzedaży.
Powodzenie Oceanu u uczestników naszej gry wskazuje, że wirtualny parkiet nie odbiega od rzeczywistego. Na GPW inwestorzy równie chętnie kupują akcje groszowych spółek. Papiery takich firm w krótkim terminie mogą przynnieść wysoką stopę zwrotu, ale długoterminowo nie są to dobre inwestycje.