Podczas środowych sesji na rynkach nowojorskich można było zauważyć niepewność dotyczącą poprawy koniunktury w gospodarce USA, a także wyników tamtejszych przedsiębiorstw. Powód do niepokoju dała pesymistyczna prognoza czołowej firmy produkującej środki ochrony zdrowia Kimberly-Clark. W ślad za jej akcjami staniały też walory jednego z konkurentów - Procter & Gamble. Nastroje popsuły też niepewne - zdaniem prezesa spółki Intel - perspektywy wytwórców półprzewodników. O wolniejszej, niż przewidywano, poprawie sytuacji finansowej amerykańskich przedsiębiorstw świadczy korekta w dół prognoz publikowanych przez Thomson First Call. Obecnie oczekuje się 15-proc. wzrostu zysków w czwartym kwartale i 12-proc. w pierwszym kwartale 2003 r. Poprzednio sądzono, że zwiększą się one odpowiednio o 20% i 17%. W tej atmosferze inwestorzy przejawiali niewielką aktywność. Po odrobieniu początkowych strat Dow Jones wzrósł do godz. 18.00 naszego czasu o 0,34%, a Nasdaq o 0,89%.
W Europie uwagę zwracało duże zainteresowanie akcjami banku BNP Paribas. Zmalały bowiem jego szanse na przejęcie Credit Lyonnais. Ogólny wzrost notowań zwiększył atrakcyjność walorów towarzystw ubezpieczeniowych, szczególnie Aegon, Axa i Allianz. Dodatkowo przyczyniła się do tego optymistyczna prognoza szwajcarskiej firmy reasekuracyjnej Converium. Początkowy brak pozytywnych impulsów z Wall Street sprawił, że na czołowych giełdach europejskich doszło przejściowo do przyhamowania tendencji zwyżkowej. W odwrocie znalazły się zwłaszcza notowania przedsiębiorstw high-tech - Nokii, Siemensa i Philipsa. Do pozbywania się ich akcji zachęciła inwestorów wtorkowa korekta w dół prognozy pierwszej z tych spółek. Ostatecznie FT-SE 100 zyskał 1,27%, a CAC-40 wzrósł o 1,51%. DAX podniósł się do godz. 18.00 o 1,04%.
Na głównych giełdach azjatyckich indeksy spadły - tokijski Nikkei 225 o 0,87%, a w Hongkongu Hang Seng o 0,74%. W naszym regionie nie było jednolitego trendu. PX-50 wzrósł o 0,5%, natomiast BUX stracił 2,46%, reagując na niepomyślny początek sesji w Nowym Jorku. Moskiewski RTS obniżył się o 1,84%.