stanowisko niezależnego formalnie szefa NBU Kuczma ustanawia
równowagę wpływów trzech konkurujących klanów. Doniecki ma
premiera, kijowski - Wiktora Medwedczuka na stanowisku szefa
administracji prezydenckiej, a dniepropietrowski - stanowisko
szefa NBU. Stelmach nie jest związany z żadnym klanem, ani partią
polityczną, cieszy się natomiast opinią niezależnego, doskonałego
fachowca, choć wykształconego w radzieckiej szkole bankowości.
Nikt z przedstawicieli władz na razie nie ocenia, jak zmiana na
stanowisku szefa Banku Narodowego może wpłynąć na sytuację
ukraińskiego pieniądza - hrywny.
Były premier i były szef NBU Wiktor Juszczenko uważa, że jak
najgorzej. "Nie można ambicji karierowicza przeciwstawiać sprawie
stabilności Banku Narodowego, rynku finansowego. Wołodymyr
Stelmach i obecny zarząd banku świetnie radzą sobie z obowiązkami"
- ocenia Juszczenko.
Przeciwko dymisji Stelmacha wypowiedział się też MFW i Bank
Światowy sugerując, że może to zachwiać systemem finansowym
Ukrainy.
Roman Kryk (PAP)