Morliny mają zapewnione wsparcie finansowe od swojego inwestora. Campofrio udzieliło firmie długoterminowej pożyczki w wysokości 20 mln zł. - Nie będąc już spółką publiczną, mamy więcej swobody w działaniu. Bez obecności na giełdzie będziemy się dalej dynamicznie rozwijać. Zarząd przewiduje, że w przyszłym roku przychody spółki wzrosną do około 500 mln zł, a zysk netto będzie dwucyfrowy - powiedział Tomasz Mocarski, rzecznik prasowy Morlin.

Mięsna firma chce w 2003 r. zwiększyć sprzedaż produktów przetworzonych. Sprzedaż mięsa świeżego ma się utrzymać na poziomie z 2002 r. Spółka przewiduje, że ceny produktów nie wzrosną ze względu na utrzymujące się niskie ceny surowca. - Zamierzamy przeprowadzić kolejną intensywną kampanię promocyjną w sieci sprzedaży i w mediach. Chcemy wprowadzić na rynek nowe produkty, w tym kolejne dla dzieci, co przyczyni się do wzrostu przychodów - powiedział T. Mocarski. Nie ujawnił, ile będzie kosztować kampania promocyjna. Zarząd Morlin chce, aby wspomagana znajomość marki wzrosła w przyszłym roku do 60%, z obecnego poziomu około 50%, a spontaniczna znajomość marki zwiększyła się z obecnych 23% do 30%.

Przypomnijmy, że drobni inwestorzy, którzy mają jeszcze akcje Morlin i chcą je odsprzedać, mogą poprzez spółkę zgłosić się do Campofrio. Inwestor, który obecnie kontroluje około 90% kapitału mięsnej firmy, zobowiązał się, że do połowy listopada przyszłego roku będzie kupował jej walory. Oferuje 8,05 zł, czyli tyle, ile płacił w ostatnim wezwaniu.