W projekcie omawiającym restrukturyzację i prywatyzację sektora energetycznego, który został przygotowany przez rządowy Zespół ds. Rynku Energii Elektrycznej, kierowany przez wiceministra gospodarki Marka Kossowskiego, jest m.in. propozycja powołania BOT-u, czyli konsolidacji producentów energii z Bełchatowa, Turowa i Opola oraz kopalń z Bełchatowa i Turowa. W Bełchatowie - jak dowiedzieliśmy się wczoraj od przedstawicieli Międzyzakładowego Zespołu Koordynacyjnego KWB Bełchatów - podjęto decyzję o zorganizowaniu wśród załogi referendum. Ma ono dotyczyć planowanych zmian w kopalni, która według planów MSP, ma zostać włączona do grupy BOT.

Ministerstwo Skarbu po raz kolejny przekazało do KWB Bełchatów dokument przedstawiający szczegóły zmian restrukturyzacyjnych i konsolidacyjnych w branży elektroenergetycznej. BOT, według planów, ma funkcjonować jako holding, aby następnie przekształcić się w konsorcjum. Międzyzakładowy Zespół Koordynacyjny, zrzeszający związki działające w kopalni, zdecydował, że odrzuca w całości otrzymany dokument rządowy oraz przygotowuje się do przeprowadzenia referendum na ten temat. Związkowcy twierdzą, że ministerialny projekt jest niekompletny i wewnętrznie sprzeczny. Poza tym jest zagrożeniem dla miejsc pracy oraz dalszego rozwoju kopalni.

Podobne stanowisko - tyle że w sprawie włączenia Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin i tamtejszych kopalń do Południowego Koncernu Energetycznego - zajęli wcześniej konińscy związkowcy i wielkopolscy parlamentarzyści. Zdaniem senatora Ryszarda Sławińskiego, rządowa propozycja dotycząca przyszłości PAK mogłaby doprowadzić do wstrzymania inwestycji, ograniczenia produkcji energii (nawet o 40% na rzecz wspierania górnośląskich firm) i likwidacji miejsc pracy. Posłowie zaproponowali kilka alternatywnych rozwiązań, między innymi utworzenie z elektrowni i kopalń okręgu konińskiego grupy kapitałowej.

Wczoraj do grona protestujących przeciwko włączeniu ZE PAK do PKE dołączyły władze miasta i powiatu turkowskiego. Burmistrz Turku Zdzisław Czapla powiedział, że realizacja tych planów grozi zubożeniem miasta oraz zwolnieniami w elektrowni i kopalni. Według niego, znacznie spadną wpływy do lokalnego budżetu z tytułu podatków. Starosta i burmistrz zapowiedzieli wysłanie do ministra skarbu protestu w tej sprawie.