- Ostatnie lata dla spółek high-tech nie są dobre. Dlatego można spodziewać się, że Nasdaq zdecyduje się wykluczyć z indeksu przynajmniej kilkanaście z nich - powiedział Bloombergowi Nicholas Gulden, analityk z Salomon Smith Barney. Wśród spółek, kandydatów do opuszczenia wskaźnika Nasdaq 100, wymienia się najczęściej producentów półprzewodników - PMC-Sierra i Vitese Semiconductor.

W miejsce przedsiębiorstw, które opuszczą indeks, pojawi się najwięcej spółek z branży detalicznej, medycznej i przemysłowej. Mówi się m.in. o firmie Ross Stores, właścicielu sieci dyskontów spożywczych w Kalifornii czy spółce zajmującej się świadczeniem usług medycznych dla korporacji - First Health Group. Kandydatem do członkostwa w Nasdaq 100 są też tanie irlandzkie linie lotnicze Ryanair, które byłyby piątą zagraniczną firmą w indeksie.

Obecnie 76% spośród 100 spółek znajdujących się w indeksie to reprezentanci branż high-tech i telekomunikacyjnej. Rekord padł w szczycie internetowej hossy, w marcu 2000 r., kiedy aż 89% firm pochodziło z tego sektora. Jeśli sprawdzą się przewidywania co do zmian, po 20 grudnia, kiedy zostaną one wprowadzone w życie, udział ten spadnie do ok. 73%. Zmiany te są pierwsze od października br., kiedy to Nasdaq podjął decyzję, że weryfikowanie składu indeksów będzie miało miejsce częściej. Postanowiono wówczas również, że trzeba podjąć starania w celu przyjęcia więcej firm zagranicznych.

Nasdaq 100 to jeden z najważniejszych indeksów amerykańskich. Na nim właśnie opierają swoją działalność fundusze indeksowe, których aktywa sięgają 30 mld USD. Największymi spółkami wchodzącymi w skład tego wskaźnika są Microsoft, Intel i Cisco Systems.