Na początku tego roku Dom Maklerski AmerBrokers zwrócił się do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd o zgodę na przeniesienie 150 tysięcy akcji Mieszka z rachunku Andrzeja Gajdzińskiego na rachunek BRE Banku. Była to konsekwencja umowy kredytowej zawartej przez niegdyś znaczącego akcjonariusza spółki i bank. Papiery cukierniczej firmy stanowiły zabezpieczenie pożyczki dla Zakładu Przemysłu Jedwabniczego "Silwana".
Zwykłe, a jednak niezwykłe
Nie był to pierwszy raz, kiedy członek rodziny Gajdzińskich zdecydował się na ustanowienie zastawu na akcjach Mieszka jako gwarancji spłaty pożyczek zaciąganych na inne projekty. Podobne kredyty zaciągali już w AmerBanku czy Banku Handlowym. - Na przełomie października i listopada 2000 roku gwarantowałem w BRE Banku kredyt zaciągnięty przez Zakłady Przemysłu Jedwabniczego "Silwana", obecnie w upadłości. Bank zażądał wtedy dodatkowego zabezpieczenia, dlatego ustanowiłem zastaw na akcjach znajdujących się w AmerBrokers - opowiada Andrzej Gajdziński. - Podpisywałem kolejno aneksy przedłużające zabezpieczenie na tych papierach. Na podstawie ostatniego, umowa wygasała w marcu 2001 roku. Bez mojej wiedzy bank przedłużył ją do lipca - wyjaśnił inwestor. Właśnie to przedłużenie było przyczyną skierowania przez A. Gajdzińskiego sprawy do sądu.
Ze względu na kłopoty finansowe Silwany BRE, w celu zabezpieczenia swych interesów, zdecydował się na zajęcie zabezpieczenia kredytu. W związku z tym na początku 2002 r. bank wystąpił do KPWiG o zgodę na przeniesienie na swój rachunek akcji Mieszka zdeponowanych w AmerBrokers.
Gdy 5 marca tego roku Komisja wydała decyzję o przeniesieniu walorów spółki cukierniczej, ich dotychczasowy właściciel wniósł o ponowne rozpatrzenie sprawy w związku z procesem wytoczonym BRE. Prosił też o potraktowanie go jako strony w sporze. - Komisja wniosku nie uwzględniła, choć nie potwierdziła też ostatecznie podjętej wcześniej decyzji. Te dwa elementy podnosiliśmy w procesie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, który w piątek unieważnił decyzję KPWiG - relacjonuje A. Gajdziński.