Reklama

Były wiceprezes aresztowany

Funkcjonariusze gdańskiego Centralnego Biura Śledczego zatrzymali byłego wiceprezesa Wólczanki. Został on już aresztowany przez sąd. Stawiane mu zarzuty dotyczą prania brudnych pieniędzy. Nie mają związku z działalnością menedżera w giełdowej spółce.

Publikacja: 18.12.2002 07:56

Jak poinformowała policja, kilka dni temu w Łodzi doszło do zatrzymania wiceprezesa "znanej spółki giełdowej ". - Taką funkcję pełnił on w chwili zatrzymania - powiedziała nam komisarz Gabriela Sikora, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. 5 grudnia br. Andrzej H., wiceprezes Wólczanki, złożył jednak rezygnację ze stanowiska "z przyczyn osobistych". Mimo to w toku śledztwa przedstawiał się jako dyrektor ds. sprzedaży firmy.

Prał brudne pieniądze?

"Z materiałów policji wynika, że (...) będąc na kierowniczym stanowisku tejże spółki, ułatwiał przestępcom legalizację pieniędzy pochodzących z przestępstwa, m.in. z przemytu papierosów do Europy Zachodniej" - możemy przeczytać na stronie internetowej KWP. "Jest to początek poważnej sprawy, w której z pewnością "wystąpi" wiele osób ze środowiska polskiego i trójmiejskiego biznesu" - zapewnia policja.

Treść komunikatu sugerowała, że menedżer wykorzystywał do prania brudnych pieniędzy stanowisko wiceprezesa i struktury giełdowej spółki. Prokuratura twierdzi jednak, że zarzuty wiążą się z działalnością prywatnej firmy Andrzeja H. Z naszych informacji wynika, że chodzi o spółkę Oster. - Zarzuty nie mają związku z Wólczanką - informuje nas Marzena Szkulimowska, prokurator rejonowy z Gdyni.

Bez związków z Wólczanką

Reklama
Reklama

Wiceprezes Andrzej H. odpowiadał między innymi za restrukturyzację odzieżowej firmy. - O stawianych mu zarzutach dowiedzieliśmy się już po jego rezygnacji ze stanowiska. Poinformował nas jedynie, że rezygnacja następuje z przyczyn osobistych i to znalazło się w naszym komunikacie na ten temat - powiedział nam Michał Makarczyk, rzecznik Wólczanki. Potwierdził on, że zarzuty nie mają żadnego związku z działalnością wiceprezesa w giełdowej firmie. - Informacje, które się pojawiły na ten temat, są nieprawdziwe - powiedział.

"Czynności prokuratury i toczące się dochodzenie w żadnym stopniu nie dotyczą Wólczanki, aresztowanie zaś byłego wiceprezesa nie ma związku z pełnioną przez niego funkcją w tej spółce" - napisała w sprostowaniu do oświadczenia policji giełdowa firma. Oceniła także, że informacje w tej sprawie podważają jej dobre imię i zażądała przeprosin.

Miał poprawić sprzedaż

Aresztowany menedżer zanim trafił do Wólczanki pracował w Galerii Centrum Sp. z o.o. jako zastępca dyrektora pionu operacyjnego ds. sprzedaży. W zarządzie odzieżowej firmy pojawił się pod koniec czerwca br. Miał odpowiadać za sprzedaż spółki, jedną z gorzej zorganizowanych sfer działalności.

Zmiany w kierownictwie były wyrazem niezadowolenia indywidualnych inwestorów, kontrolujących firmę, z efektów jej restrukturyzacji. Tymczasem restrukturyzacja ma być, po okresie bardzo nieudanych inwestycji kapitałowych, priorytetowym zadaniem władz spółki. Działalność inwestycyjną giełdowej firmy bada łódzka prokuratura.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama