W ub. miesiącu liczba rozpoczętych budów domów mieszkalnych wyniosła 1,697 mln, czyli była o 2,4% większa niż w październiku. Produkcja przemysłowa była natomiast większa o 0,1% i był to jej pierwszy wzrost od lipca. Takie dane podał wczoraj Departament Handlu. Departament Pracy poinformował zaś, że ceny konsumpcyjne wzrosły w listopadzie o 0,1%, wobec 0,3% w październiku. Podstawowa stopa indeksu cen konsumpcyjnych, a więc bez uwzględniania żywności i energii, wzrosła o 0,2%.
Mark Olson, wchodzący w skład zarządu Rezerwy Federalnej, powiedział w niedawnym wywiadzie prasowym, że: - Przyszłoroczny wzrost gospodarczy o 3,5% nie jest nierealistyczny. W tym roku tempo wzrostu amerykańskiej gospodarki wyniesie prawdopodobnie 2,4%. Taka jest najnowsza prognoza Blue Chip Economic Indicators, opublikowana 10 grudnia.
W pierwszych 10 miesiącach br. rozpoczęto w Stanach Zjednoczonych budowę 1,657 mln domów mieszkalnych, co było największą liczbą w okresie styczeń- październik od 1986 r. Oprocentowanie kredytów hipotecznych jest teraz w USA najniższe od blisko 30 lat i rekordowa sprzedaż domów mieszkalnych zapewnia rozwój całej branży budowlanej, przyczyniając się też do ogólnego wzrostu gospodarczego.
Produkcja przemysłowa od stycznia do lipca zwiększała się natomiast średnio miesięcznie o 0,4%, gdyż po ubiegłorocznej recesji fabryki uzupełniały opróżnione magazyny. W październiku jednak produkcja spadła, i to aż o 0,8%. Spółki kontrolują bowiem koszty i utrzymują stan zapasów jedynie na takim poziomie, by zaspokoić bieżący popyt. Produkcja odzwierciedla zatem nierównomierny rozwój amerykańskiej gospodarki. Wyraźnego zwrotu w tej dziedzinie można więc oczekiwać dopiero wtedy, gdy pojawi się większy popyt na towary przemysłowe.