Reklama

Gold Corporation za Methanex

W portfelu PARKIETU po czterech tygodniach nie przynoszące zysku akcje Methaneksu zamieniliśmy na walory Gold Corporation. Chcemy wykorzystać hossę na rynku złota, która z reguły pociąga za sobą wzrosty kursu spółek działających w branży metali szlachetnych. W dalszym ciągu nie przynoszą nam zysku obligacje o stałym oprocentowaniu.

Publikacja: 18.12.2002 08:33

Chociaż w ostatnim tygodniu notowania amerykańskiego Methaneksu zaczęły się podnosić i zbliżyły się do ceny, po jakiej te akcje kupowaliśmy, to jednak zdecydowaliśmy się zamknąć tę inwestycję. Zgodnie z zasadami zarządzania portfelem, jeśli w ciągu miesiąca akcje nie przyniosą nam 10-proc. zysku, mamy prawo je sprzedać.

Podsumowanie pierwszej inwestycji nie jest powodem do satysfakcji. Walory Methaneksu kupiliśmy 19 listopada po 9,28 dolara, co przy kursie wymiany, jaki otrzymaliśmy przesyłając pieniądze na konto naszego amerykańskiego brokera (3,9269), wyniosło 36,44 zł. Na poniedziałkowym fixingu NBP dolara wyceniano na 3,8815 złotego, a Methanex kosztował 8,93 dolara. To dawało cenę w złotych na poziomie 34,66. Na inwestycji straciliśmy 4,9%. Do tego musimy dodać zapłaconą prowizję, co łącznie obniża wartość naszego portfela o 548,60 zł. Ponieśliśmy zatem niemal 6-proc. stratę. Ponieważ jednak nasze zaangażowanie w akcje nie przekraczało 10-proc. wartości wszystkich naszych aktywów, wpływ tej nieudanej transakcji na całość portfela nie przekracza 1%.

Nadzieja w złocie

Mamy nadzieję, że kolejny wybór okaże się lepszy. Widząc powrót hossy na rynek złota postanowiliśmy podjąć próbę jej wykorzystania. Przejrzeliśmy ponad 100 spółek z sektora metali szlachetnych i wybór padł na Gold Corporation. W tym tygodniu kurs wybił się ponad poziom 12 dolarów, poniżej którego już dwukrotnie w tym roku zatrzymywał się. Odczytujemy to jako istotny sygnał, zapowiadający kontynuację tendencji rosnącej, która swój początek wzięła jeszcze w 1999 r. Gold Corp. to producent złota z Ameryki Północnej o kapitalizacji 2,4 mld dolarów. Wskaźnik cena do zysku zbliża się do 40, co informuje o rosnących oczekiwaniach inwestorów co do przyszłych profitów. Opierając się na analizie technicznej, oczekujemy kontynuacji trendu wzrostowego na rynku tych akcji.

Obligacje

Reklama
Reklama

na cenzurowanym

Wzrost cen złota można wykorzystać na rynku akcji, kupując walory spółek z branży metali szlachetnych. Niestety, z reguły drożejące złoto nie jest korzystne dla obligacji. Obok ropy naftowej to jeden z dwóch surowców, którego cena pełni rolę wskaźnika wyprzedzającego inflację. Gwałtowna zwyżka na rynku któregoś z tych surowców może być pierwszym zwiastunem wzrostu poziomu cen. Często reakcją na to jest podwyższenie stóp procentowych przez banki centralne. To z kolei wpływa na spadek kursów obligacji o stałym oprocentowaniu.

Być może stawianie tezy o możliwości odrodzenia inflacji w chwili, kiedy w Polsce wskaźnik ten spadł poniżej 1%, jest przedwczesne. Jesteśmy jednak zaniepokojeni tym, co dzieje się na rynku obligacji, a konkretnie - notowaniami posiadanych przez nas papierów. O ile na papierach 3-letnich o zmiennym oprocentowaniu już notujemy zysk, o tyle wciąż nie zarobiły na siebie 5-letnie obligacje o stałym oprocentowaniu. Być może kupiliśmy je na szczycie lub w okolicach szczytu i rosnące w miarę upływu czasu wpływy z odsetek niwelowane będą przez spadek kursu. Niezwykle pochlebne opinie, jakie wygłaszają w ostatnim czasie analitycy pod adresem polskich obligacji, przypominają trochę euforię wokół spółek internetowych, z jaką mieliśmy do czynienia na początku 2000 roku.

Ropa też rośnie

Sygnały o możliwym powrocie inflacji płyną nie tylko z rynku złota. Także notowania ropy naftowej rosną w ostatnim czasie. Wprawdzie cena tego surowca nie przekracza jeszcze 30 dolarów, ale jest coraz bliżej tej granicy. Jeśli ją pokona, zaczniemy poważnie zastanawiać się nad sprzedażą obligacji o stałym oprocentowaniu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama