Po trzech kwartałach Polnord zanotował 114 mln zł przychodu i ponad 700 tys. zł zysku netto (z czego około połowę przyniósł trzeci kwartał). - Ostatnie miesiące tego roku też są przyzwoite i wygląda na to, że osiągniemy planowane w budżecie wyniki - mówi prezes Ubertowski. Spółka nie podawała jednak oficjalnej prognozy na 2002 r. Jej szef zaznacza, że rentowność będzie niższa niż w poprzednich latach. - Spółka-matka zakończy rok dodatnim wynikiem - mówi. Mimo to akcjonariusze nie powinni tym razem liczyć na dywidendę. Zarząd nie będzie jej proponował walnemu zgromadzeniu.
Nadchodzący rok ma być, według zapewnień prezesa Ubertowskiego, lepszy . - Myślę, że sytuacja w budownictwie nieznacznie się poprawi. Obecnie portfel zamówień na 2003 r. jest wypełniony w 60%. Najważniejsze, że mamy pracę na cały pierwszy kwartał i większą część drugiego, bo to najtrudniejszy okres dla branży budowlanej - mówi szef Polnordu.
W 2003 roku Polnord zamierza mocniej zaangażować się w deweloperkę. Spółka rozpocznie dwa nowe projekty w Warszawie o łącznej wartości ponad 15 mln zł. Nowe osiedle powstanie także w Gdyni. Firma zamierza jeszcze dokończyć dwie inwestycje prowadzone w Gdańsku. - Udział deweloperki w łącznych przychodach w przyszłym roku wyniesie około 20% - mówi prezes Ubertowski. Polnord ma także nadzieję na zdobycie kolejnych kontraktów na budowy centrów handlowych, które stały się jego specjalnością. Zdaniem szefa Polnordu, w tym segmencie rynku budowlanego nie ma zastoju i przyszły rok nie powinien przynieść ograniczenia inwestycji w tego typu obiekty.
Pomimo stabilnej kondycji finansowej gdańskiej spółki, kurs akcji na GPW jest stosunkowo niski. Po znacznym spadku w trzecim kwartale br., od kilku tygodni cena oscyluje wokół 9 zł. Obrót papierami jest bardzo niski i rzadko przekracza tysiąc sztuk.