"Nie sądzę, żeby trend aprecjacyjny był silny.(...) Myślę, że będzie to lekka, kilkuprocentowa aprecjacja, w granicach wzrostu wydajności pracy" - powiedział ISB Wójtowicz.
Dodał, że biorąc pod uwagę dane z ostatnich lat aprecjacja złotego była równoważona właśnie większą wydajnością pracy.
"Wejdziemy do ERM2 z długookresowym kursem równowagi, dlatego, że jest to kurs nieodwracalny i ten kurs zostanie ustalony w ostatniej chwili" - podkreślił Wójtowicz, zastrzegając, że obecnie nie można jeszcze szacować, ile ten poziom wyniesie.
"Kurs, który przyjmiemy, musi być usytuowany w rzeczywistości gospodarczej" - powiedział członek RPP dodając, że sytuacja eksportu nie zależy w decydującym stopniu od poziomu kursu polskiej waluty.
Wiceminister finansów Grzegorz Michalski powiedział wcześniej w grudniu, że resort chciałby osłabienia złotego w celu poprawy wyników eksportu.