Inwestorzy, którzy kupią dwulatki po Nowym Roku, otrzymają w dniu wykupu 111,3 zł za każdy papier, a po odjęciu podatku od zysków z oszczędności 109,4 zł. W listopadzie sprzedaż tych papierów znacząco wzrosła do 370 mln zł, ze 190 mln zł w październiku. To efekt uwolnienia znacznej ilości gotówki z założonych przed rokiem lokat antypodatkowych. Ministerstwo Finansów szacowało, że znalazło się na nich ok. 6,9 mld zł.

Jednak, jak wynika z wstępnych informacji, w tym miesiącu popyt na dwulatki był już dużo mniejszy. Spadło również zainteresowanie innymi papierami detalicznymi emitowanymi przez resort finansów. Łącznie w listopadzie i w grudniu sprzedaż obligacji przeznaczonych dla inwestorów detalicznych wyniosła ok. 1 mld zł. Dla porównania, popyt na oferowane przez banki papiery antypodatkowe był równy co najmniej 1,8 mld zł. Z kolei do funduszy inwestycyjnych wpłynęło ok. 4,2 mld zł, w tym 1,1 mld zł do zamkniętych (zyski z takich inwestycji są objęte ulgą na rzecz fiskusa). Za wspólny sukces resortu i banku PKO BP należy natomiast uznać sprzedaż antypodatkowych obligacji skarbowych, która wyniosła 0,5 mld zł.

Mniej atrakcyjne będą też od stycznia papiery czteroletnie o zmiennym oprocentowaniu. Odsetki w pierwszym roku zostały obniżone do 6% w 6,5% dla emisji grudniowej. Spadła też rentowność obligacji pięcioletnich o stałym oprocentowaniu. Styczeń będzie drugim miesiącem obecnej emisji, dlatego wysokość odsetek nie uległa zmianie, ale za to cena została podwyższona do 100 zł z 99,5 zł w grudniu. W styczniu MF będzie też oferować trzylatki o zmiennym oprocentowaniu równym w pierwszym kwartale 6,85% będzie to ostatni miesiąc obecnej emisji).