Reklama

High-tech nie zniweluje bezrobocia

Publikacja: 21.12.2002 09:37

Narodowy Plan Rozwoju jest dokumentem przygotowanym przez Ministerstwo Gospodarki i stanowi wytyczne dla ustalenia priorytetów polityki ekonomicznej po przystąpieniu Polski do UE. Jednym z nich jest szybkie podwyższenie udziału sektorów o wysokiej wartości dodanej, w tym zaawansowanych technologii. Innymi słowy, rząd chciałby uczynić z Polski zagłębie high-tech.

Wydaje mi się, że kraj lepiej wyjdzie, jeśli przeznaczy unijne pieniądze na zaspokojenie bardziej naglących potrzeb. Budowanie nowych "dolin krzemowych" dobrze brzmi, ale jest drugorzędnym celem wobec polityki zmierzającej do szybkiego ograniczenia skali bezrobocia. To, że ten ostatni cel jest nadrzędny wobec innych, znajduje potwierdzenie w stopniu, w jakim Polska gospodarka jest zasobna w czynnik pracy w stosunku do kapitału.

Zasoby kapitału rosną w Polsce wolno, ponieważ źródła jego finansowania są wąskie. W związku z tym udział inwestycji w PKB waha się od dziesięciu lat na poziomie 20%-25%. Dla porównania, w Czechach udział ten jest rzędu 35% z tendencją rosnącą. Natomiast przypływ kapitału zagranicznego rósł stabilnie i szybko do 2000 roku. Niemniej skumulowane inwestycje zagraniczne na jednostkę PKB są w Polsce najniższe spośród wszystkich państw kandydujących do UE z wyjątkiem Słowenii i niektórych krajów bałtyckich.

Polska ma wśród krajów kandydujących największy udział gospodarstw domowych, które nie generują żadnego dochodu (lub dochód statystycznie nieistotny). Jest to odzwierciedleniem ukrytego bezrobocia na wsi - zjawiska unikalnego na taką skalę w tej części Europy. Jednocześnie tylko 12% ludności posiada dyplom wyższej uczelni pomimo wysokiego udziału absolwentów szkół średnich wśród absolwentów szkół podstawowych.

Wniosek? Gospodarka polska jest słabo wyposażona w kapitał, ale stosunkowo zasobna w pracę, w tym w pracowników o niskich kwalifikacjach. Nie można zaprzeczyć, że podniesienie wyposażenia pracownika w kapitał jest zasadne. Wyższy iloraz kapitału do roboczogodziny podnosi wydajność pracy. Z kolei większa wartość dodana na jednostkę i kapitału, i pracy zwiększa dochód obu czynników produkcji, czyli zysk i płacę.

Reklama
Reklama

Problem polega na tym, że taki proces "pogłębiania" kapitału następuje stopniowo na skutek procesu uczenia się, wysokiej stopy inwestycji oraz względnej różnicy cen obu zasobów. W przypadku Polski - w której praca jest i zasobna, i tania - koszt alternatywny substytucji pracy kapitałem jest stosunkowo wysoki. Tak więc wobec wysokiego bezrobocia zasadne wydaje się promowanie raczej technologii pracochłonnych niż kapitałochłonnych i pracooszczędnych. Co to oznacza? Zdecydowanie więcej low-tech wymagających pracy mniej wykwalifikowanej (niektóre usługi - np. turystyka, przetwórstwo żywności, dobra konsumpcyjne, prosta elektronika itp.). Wydajność pracy w tych sektorach jest niska, a więc i płace są niskie, ale celem jest optymalne zatrudnienie armii bezrobotnych o niskich kwalifikacjach. Przykład daje nam historia ostatnich 40 lat. Kraje Azji Południowo-Wschodniej - będące wówczas w sytuacji przypominającej dzisiejszą Polskę - poszły właśnie tą drogą. Gdzie są dzisiaj - wszyscy wiemy.

Aktywne wspieranie z unijnych środków sektorów wysokich technologii w przypadku Polski dobrze brzmi, ale przyniesie mierny skutek. Przypomina mi wspieranie przemysłu ciężkiego w latach 50. i 60. tylko dlatego, że był wówczas "pożądany" (jak źle zasoby były wówczas alokowane widać na przykładzie stanu kopalnictwa, górnictwa i hutnictwa). Dobrze wydamy unijne pieniądze, gdy przeznaczymy je na budowę infrastruktury, wspieranie szkolnictwa lub zmniejszenie korupcji. Wtedy inwestycje wzrosną - we wszystkich sektorach.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama