Przebieg poniedziałkowa sesji okazał się zgodny z przewidywaniami większości analityków. Wahania kursu kontraktów były niewielkie i towarzyszyły im bardzo niskie obroty. Przedświąteczna stabilizacja ogarnęła cały rynek - spadek wolumenu obrotów na rynku kasowym okazał się jeszcze większy. Najwyraźniej większość uczestników rynku zajęła się przedświątecznymi przygotowaniami, pozostawiając inwestycje giełdowe na przyszły rok.

Pomimo niskiej aktywności, poniedziałkowa sesja miała dosyć pozytywny wydźwięk. Rodzimy rynek, nie bacząc na spadki giełd europejskich, praktycznie przez całą sesję systematycznie zyskiwał. Zaobserwować też można było wyraźną niechęć do wyzbywania się aktywów. Może to wynikać zarówno z faktu, iż rynek jest dość silnie wyprzedany w krótkim terminie, jak i z rozpoczęcia procesu "podciągania" kursów w końcówce roku w celu poprawy wyceny portfeli.

Obraz techniczny kontraktów terminowych oczywiście nie uległ większym zmianom. Wykres kursu nadal znajduje się w krótkoterminowym trendzie spadkowym, a najbliższe wsparcie przebiega na poziomie około 1150 pkt. Niemniej jednak zauważalne są już oznaki wystąpienia silniejszej korekty ostatnich spadków. Kurs kontraktów dosyć wyraźnie oddalił się od średniej kroczącej 15-sesyjnej, a wiele wskaźników technicznych informuje o silnym wyprzedaniu rynku. W przypadku wystąpienia korekcyjnego wzrostu wykres kursu kontraktów może ponownie przedostać się ponad poziom 1200 pkt. Czy jednak stanie się to jeszcze w tym roku, będzie zależało wyłącznie od największych rodzimych graczy. Ewentualnego zaangażowania kapitału zagranicznego należy się spodziewać dopiero po Nowym Roku.