Oświadczenie Bancorp jest już kolejnym kompromisem po tym, jak 20 grudnia 10 największych banków inwestycyjnych zgodziło się zapłacić 1,4 mld USD na zaspokojenie roszczeń inwestorów poszkodowanych przez ich niesłuszne zalecenia. Jak twierdzą przedstawiciele spółki, wymiar kary jest i tak korzystny, jeśli porównać ją z innymi instytucjami. Przykładowo, Citigroup zapłaci aż 400 mln USD, najwięcej ze wszystkich.
Piper Jaffray uczestniczyło w rozmowach prowadzonych między bankami, prokuraturą i komisją papierów wartościowych i giełd (SEC). Nie było jednak w stanie wypełnić warunków zawartego postanowienia. Negocjacje prowadzono więc także w zeszły weekend. Jedyną, jak dotąd, firmą, która nie zgodziła się zapłacić nałożonej kary jest Thomas Weisel Partners.
Zawarte porozumienie między regulatorami i bankami inwestycyjnymi jest przełomowe w całej historii amerykańskiego rynku kapitałowego. Jak twierdzą specjaliści, przyczyni się ono do zniwelowania możliwości ponownego powstania bańki spekulacyjnej podobnej do tej z 1999 r. Wydawane przez niezależnych analityków rekomendacje mają być przeciwwagą dla zaleceń poszczególnych banków, oferować inny punkt widzenia oraz alternatywę dla podejmujących decyzje inwestorów.