Reklama

4Media nadal milczy

Do końca 2002 r. 4Media miała podpisać umowy z wierzycielami w sprawie konwersji długów na akcje. Później zapowiadała złożenie wniosku o układ. Rozważyć miała wznowienie "Prawa i Gospodarki" i przeanalizować plany finansowe. I co? Cisza.

Publikacja: 03.01.2003 08:13

- Nie jestem już rzecznikiem 4Media i nie reprezentuję tej spółki - powiedziała nam Monika Sarnecka. Podobnie jak pozostali pracownicy firmy należy do jej wierzycieli, którzy od dłuższego czasu bezskutecznie zabiegają o odzyskanie należnych im pieniędzy. Z prezesami firmy nie udało nam się skontaktować. Nie tylko my mamy takie problemy.

- Niepokoimy się sytuacją w 4Media. Kontakt ze spółką jest utrudniony. Zwracaliśmy się do niej kilkakrotnie o wyjaśnienia, ale na razie czekamy na odpowiedź - powiedział nam wiceprezes giełdy Piotr Kamiński. Medialna firma jest jedną z kilku, które do wczoraj, do południa, nie przekazały oświadczenia w sprawie przestrzegania zasad ładu korporacyjnego. Powinna to zrobić do końca 2002 r.

Nie wiadomo, jak długo GPW będzie cierpliwie czekać na wyjaśnienia emitenta. Jest jednak w trudnej sytuacji, bo zainteresowanie walorami medialnej firmy jest wciąż duże. Wczoraj wolumen obrotu wyniósł 1,66 mln akcji. Na poprzednich sesjach był jeszcze wyższy.

Tymczasem jest co najmniej kilka kwestii, które spółka powinna jak najszybciej wyjaśnić. Pierwsza to zapowiadane złożenie do sądu wniosku o układ z wierzycielami. Zarząd informował, że wystąpi o układ, ale nie podał ani kiedy to zrobi, ani też co zamierza zaproponować wierzycielom. Nie wiadomo, dlaczego zwleka. - Firma jest bankrutem. Zarząd powinien już dawno wnioskować o upadłość. Nie dopełnia swoich podstawowych obowiązków - ocenia jeden z pracowników firmy.

Do końca roku miała podpisać umowę z głównymi wierzycielami w sprawie konwersji długu na akcje. Nie jest jasne, czy projekt został anulowany w związku z zamiarem wystąpienia o układ. Z wierzycieli - MediaInvest, Infor, Forin i Yawal - tylko ostatni poinformował, że umowy nie zamierza podpisywać. 4Media, oczywiście, milczy.

Reklama
Reklama

Spraw, których zarząd nie rozliczył, jest więcej. Przykładem bardzo optymistyczna prognoza finansowa, która nie została skorygowana (wielokrotnie była potwierdzana, aby "podtrzymać" lepsze notowania), chociaż wiadomo, że firma zakończyła ubiegły rok fatalnymi rezultatami.

Grupa 4Media zawiesiła też w ostatnim czasie dwa najważniejsze wydawane przez nią pisma - "Życie" i "Prawo i Gospodarkę". Drugie miało być wznowione do 2 stycznia, choć później pojawiły się też informacje, że zawieszenie jest bezterminowe. - Nie ma żadnych sygnałów, które by wskazywały, że pismo może być w najbliższym czasie reaktywowane - mówi Kazimierz Krupa, redaktor naczelny "PiG". I w tej sprawie 4Media milczy.

Firma nie informowała o kolejnej zmianie siedziby. Z dotychczasowej sprzęt został pospiesznie wywieziony w obawie przed wierzycielami - poinformowali nas pracownicy przedsiębiorstwa.

- Komentarz

Mam wrażenie, że ktoś tu kogoś od dawna, bardzo dawna i zupełnie bezkarnie robi w konia. Informacje 4Media sobie, rzeczywistość sobie. Działalnością firm z medialnej grupy zajmuje się - ślamazarnie - kilka prokuratur. Być może na wiele pytań znalazłyby się odpowiedzi, gdyby któraś zdecydowała się przeprowadzić kompleksowe śledztwo, łącząc wszystkie wątki. Sądzę, że te odpowiedzi potrzebne są KPWiG i GPW, aby wiedziały, co zrobić ze spółką. Przydałyby się także inwestorom, wciąż aktywnie handlującym akcjami i pracownikom grupy, którzy tropią jej szefów, licząc na odzyskanie części należnych im pieniędzy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama