Prezes S. Speczik spodziewa się, że wynik spółki za cały 2002 r. będzie zbliżony to tego po trzech kwartałach (wyniósł 206 mln zł), jeżeli po rozmowach z audytorem zostaną utworzone jakieś rezerwy na Telefonię Dialog. - Nadal uważam, że nie ma takiej potrzeby. Jeżeli nie będzie rezerw, to wynik za 2002 r. będzie lepszy od tego po 9 miesiącach - powiedział prezes na konferencji w Lubinie prezentując strategie na najbliższe lata. Zdaniem Michała Mierzwy, analityka z Erste Securities, te wypowiedzi mogą sugerować, że KGHM miał w IV kwartale stosunkowo dobre wyniki finansowe. A rynek spodziewał się strat.
Problemy z Dialogiem
Sprawa w pełni zależnego Dialogu, który wciąż generuje duże straty (po trzech kwartałach 202 mln zł) i ma ogromne zadłużenie (1,4 mld zł u spółki-matki) niepokoi inwestorów. KGHM ciągle wycenia w księgach TD na około 850 mln zł, choć zdaniem analityków, jest ona warta nawet o połowę mniej. Audytor zwracał już uwagę miedziowemu koncernowi, że wycenia Dialog zbyt wysoko. - Być może tym razem KGHM zdecyduje się utworzyć niewielką rezerwę, by zadowolić audytora. Jego negatywne opinie w raporcie rocznym są szczególnie istotne dla banków, które kredytują miedziowy koncern - powiedział Sebastian Słomka, analityk z BDM PKO BP.
Prezes Speczik uważa, że Dialog powinien wziąć udział w konsolidacji sektora alternatywnych operatorów telekomunikacyjnych. Być może razem z Netią. - Rozpatrywana jest obecnie cena konsolidacji Telefonii Dialog z innymi partnerami. Jeżeli z różnych przyczyn do niej nie dojdzie, to w ciągu najbliższych 5 lat stać nas będzie na finansowanie tej spółki na poziomie 100 mln zł rocznie - dodał prezes KGHM. Jego zdaniem, w pierwszym kwartale 2003 r. TD powinna wypracować zysk operacyjny.
Katarzyna Muszkat, prezes TD, powiedziała wczoraj PAP, że spółka zamierza przeznaczyć na inwestycje w infrastrukturę telekomunikacyjną w latach 2003-2007 około 500 mln zł. Środki będą pochodzić m.in. z konwersji opłat koncesyjnych prezes spółki.