Analizując wykres w perspektywie długoterminowej warto zauważyć, że za sprawą fali wzrostowej z przełomu lat 2001 i 2002 kupującym udało się odrobić ponad 61,8% poprzedzających ją spadków. Zatem ostatni rok notowań można traktować jako korektę. Zabrała ona bowiem od lokalnego szczytu z marca 2002 r. na wysokości 29,7 zł - jak dotąd - jedynie 10 zł albo 33%. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy spieszyć się z angażowaniem środków w akcje dystrybutora farmaceutyków.
Przez dwa lata, od początku 1999 r. do marca 2001 r., kurs akcji Orfe znajdował się w silnym trendzie spadkowym, który z poziomu 51 zł sprowadził wartość jednej akcji do 11,05 zł. Oznaczało to przecenę prawie o 80%. Spadkom towarzyszyła niska aktywność inwestorów, zatem można uznać, że słabość spowodowana była brakiem kupujących. Ta sytuacja nie zmienia się w zasadzie do dziś, bo wzrost obrotów następuje okazjonalnie, co zwiększa ryzyko inwestowania w akcje tej spółki. Odnotować można jedynie silną wymianę papierów w drugim kwartale 2002 r., w okresie pomiędzy ukształtowaniem historycznego minimum (11,05 zł) a szczytami pierwszego impulsu wzrostowego na poziomie 15-16 zł. Podaż powinna wyczerpywać się z dotarciem kursu w okolice, gdzie rynek akumulował akcje.
Czwarty kwartał spadków
Obecnie wchodzimy w czwarty kwartał spadkowej tendencji, którą opisać można konsolidacją w ramach zniżkującego kanału, którego górne ograniczenie oparte jest na wierzchołkach z marca i sierpnia ubiegłego roku, dolne zaś wyznacza prosta prowadzona po dołkach z kwietnia i lipca.
W listopadzie 2002 r. mieliśmy prawdopodobnie do czynienia z próbą przełamania obowiązującego w średnim terminie trendu. Byki podjęły próbę obrony ostatniego lokalnego minimum na poziomie 19,8 zł w miejscu, gdzie przebiega linia wzrostowego trendu z okresu marzec 2001-marzec 2002 r. Jednak sił nie starczyło nawet na tyle, by dotrzeć do górnego ograniczenia opisanego wcześniej kanału. Średnia krocząca z 45 sesji, przecinająca w tym samym czasie średnią z 90 sesji, okazała się wystarczającą zaporą. W konsekwencji ujrzeliśmy szybki spadek poniżej poziomu 20 złotych i silny sygnał sprzedaży w postaci przełamania linii rocznych wzrostów. Jednak wszystko to przy małej aktywności inwestorów.