Dwa czynniki zwiększają wiarygodność optymistycznej formacji. Po pierwsze, pojawiła się na wykresie po wypełnieniu zasięgu spadków, wynikających z wielkości trójkąta symetrycznego, ukształtowanego od końca lipca do początku września ub.r. To powoduje, że nie ma on już żadnego znaczenia dla rozwoju wypadków. Po drugie, odwrócona głowa z ramionami wykazuje wiele cech charakterystycznych dla tego rodzaju formacji. Ruchowi spadkowemu z połowy grudnia, składającemu się na prawe ramię, towarzyszył znaczący spadek aktywności inwestorów. Zniżka zatrzymała się dokładnie na wysokości, na której przebiega prosta równoległa do linii szyi, a zaczepiona o lewe ramię. Pokonaniu linii szyi towarzyszyły nie tylko bardzo duże obroty, ale też powstała przy tym dawno nie widziana luka hossy. Obejmuje ona obszar pomiędzy 11,50 i 11,80 zł i stanowi kluczowe w tej chwili wsparcie.
Wzrost sięgnie 15,10-16,35 zł
Formacja odwróconej głowy z ramionami pozwala na określenie minimalnego zasięgu wzrostu, jaki powinien nastąpić w wyniku zmiany trendu na rynku. Posługujemy się tu jej wysokością, którą jest odległość pomiędzy listopadowym dołkiem a linią szyi, biegnącą po szczytach z 18 października i 9 grudnia. Otrzymujemy wtedy 3,3 zł albo 38,6%, co daje nam odpowiednio 15,10 i 16,35 zł. Dotarcia do tej wysokości możemy spodziewać się w następnych tygodniach.
Dobrym znakiem jest to, że poprawę koniunktury potwierdzają również inne elementy analizy technicznej. Wyraźnie zaczął rosnąć wskaźnik akumulacja-dystrybucja, co doprowadziło do przełamania linii trendu malejącego, obejmującej cały miniony rok. Po raz pierwszy od marca ub.r. dzienny MACD znalazł się ponad poziomem równowagi, co jest argumentem na rzecz zmiany tendencji przynajmniej w średnim terminie. RSI, osiągnął najwyższą wartość od roku wskazując w ten sposób na rosnącą przewagę popytu. Do podobnych wniosków prowadzi analiza średnich kroczących. Od ponad miesiąca kurs znajduje się ponad średnią z 45 sesji, która od kwietnia ub.r. trafnie oddawała dynamikę spadków. Na przełomie 2002 i 2003 r. udało się również przeciąć od dołu średnią ze 100 sesji. Kurs ostatni raz powyżej niej znajdował się przed 9 miesiącami.
Test oporu przy 13 złPodczas ostatnich sesji cena Softbanku zbliżyła się do 13 zł, gdzie wypada obecnie najbliższy opór. Jest on wyznaczany przez lokalne maksimum z połowy września. Od zamknięcia powyżej niego można uzależnić decyzję kupna. W przypadku sukcesu byków nie powinno być problemów z osiągnięciem bariery podażowej w strefie 14,15-15,10 zł. Pierwsza z tych wartości jest związana ze szczytem z 30 sierpnia i 38,2-proc. zniesieniem fali zniżkowej, trwającej przez większość minionego roku. Druga to zasięg wzrostów, wynikający z wysokości w złotych (a nie w procentach) formacji RGR. Jeśli uda się ten opór przełamać, to kurs powinien przekroczyć 16 zł. Warunkiem realizacji tego pozytywnego scenariusza jest obrona linii szyi, która zbiega się ze styczniową luką hossy i dwumiesięczną linią trendu rosnącego. To pozwala wyznaczyć kluczowe wsparcie w obszarze 11,50-11,80 zł. W przypadku gdyby nastąpiło odbicie od bariery 13 zł, właśnie na tej wysokości może zatrzymać się ewentualna korekta. Warto ją wykorzystać do kupna akcji, pamiętając przy tym o umieszczeniu w niewielkim oddaleniu zlecenia obronnego. Zamknięcie poniżej 11,50 zł będzie oznaczało załamanie opisywanej formacji i powrót do głównej tendencji, jaka trwa od blisko 3 lat. Dla posiadaczy papierów Softbanku będzie to znak do opuszczenia rynku. Pozostający w obszarze wartości ujemnych tygodniowy MACD pokazuje, że na wnioski mówiące o zakończeniu bessy jest jeszcze zbyt wcześnie.