Link 4 to wspólne przedsięwzięcie holenderskiej instytucji finansowej Global Direct Insurance Investment BV oraz izraelskiej Direct Insurance Financial Investment Ltd. Firma, jako pierwsza na polskim rynku, zamierza oferować ubezpieczenia wyłącznie przez telefon i internet. Na początek będą to polisy komunikacyjne: OC, AC, NNW, Zielona Karta oraz assistance. Klientów ma przekonać cena, średnio 15% niższa niż u konkurentów.
Redukcja ceny jest możliwa dzięki wyeliminowaniu większości kosztów akwizycji i części kosztów administracyjnych, które stanowią średnio ponad 30% inkasowanej składki. Link4 działa bez pośrednictwa agentów, nie ma zamiaru otwierać sieci oddziałów - rejestracja i obsługa polis skupiona będzie w jednym miejscu. W przypadku Link4 główne wydatki to infrastruktura informatyczna oraz kampania reklamowa (jej budżet przekroczy na pewno 10 mln zł). Spółka liczy, że dzięki medialnej ekspansji zbierze na koniec br. 30 mln zł składki, co da 0,3--proc. udział w segmencie ubezpieczeń komunikacyjnych. Na razie akcjonariusze zainwestowali 40 mln zł. Gotowi są wyłożyć drugie tyle.
Co dalej? - Wszystko zależy od tempa rozwoju spółki. Są już zagraniczni inwestorzy: banki i fundusze, które są zainteresowane wejściem kapitałowym do Link4 - powiedział PARKIETOWI Sylwester Rakowski, wiceprezes Link4. Zainteresowanie wynika ponoć z dużej rentowności biznesu direct, która, mimo niskich marż, wynosi dla dojrzałych spółek nawet 10-15%. Niewykluczone że spółka poszuka kapitału na warszawskiej giełdzie. - Z naszego punktu widzenia giełda jest najlepszym miejscem, gdzie moglibyśmy znaleźć środki na dalszy rozwój. Za inwestycją w nasze akcje, oprócz wysokich zysków w przyszłości, przemawia przejrzystość tego biznesu. Dzięki skupieniu się na ubezpieczeniach komunikacyjnych możemy lepiej zarządzać portfelem, kontrolować koszty - twierdzi prezes Rakowski.
Zdaniem Roberta Sobieraja z COK Banku Handlowego, inwestycja w akcje Link4 będzie interesująca, jednak pod pewnymi warunkami. - Podstawą powodzenia Link4 będzie w początkowym okresie jakość likwidacji szkód, a nie wpływy ze sprzedaży. Zła opinia klientów o systemie wypłat odszkodowań może skutecznie wyhamować ekspansję. A jest to ważne, bo spółka stanie się interesująca dla inwestorów, jeśli zdobędzie przynajmniej kilka procent rynku - powiedział.