Prawie 30-proc. stopa zwrotu, jaką w przedostatnim tygodniu SIGG uzyskał "Krasiniak", to osiągnięcie imponujące. Warto przy tej okazji - oceniając nasze giełdowe dokonania - zastanowić się, czy zysk to jedyne kryterium.

Intuicyjna odpowiedź będzie twierdząca. Powtarzając za komentatorami sportowymi, przecież "zwycięzców się nie sądzi". Okazuje się, że czasem rynek, nie w samej chwili triumfu, ale niedługo później, pozwala sobie zwycięzców osądzić. Dzieje się tak na przykład wtedy, kiedy ponadprzeciętną stopę zwrotu osiągamy, inwestując cały swój portfel w akcje, których kurs gwałtownie zmienia się - czasem rosnąc, czasem spadając. Kiedy uda nam się trafić na okres wzrostu, nabieramy złych nawyków inwestycyjnych, które prędzej czy później prowadzą nas do bankructwa. Sukces na giełdzie, jak pewnie zresztą w każdej innej dziedzinie, trudno sprowadzać do jednorazowego, niezwykle dobrego wyniku. Cenniejsza jest powtarzalność dobrych rezultatów.