24 stycznia ma zapaść wyrok w procesie sześciorga członków Rady Polityki Pieniężnej, którzy domagają się
po 325 tys. zł wyrównania
zarobków. Wczoraj Sąd Okręgowy
w Warszawie wysłuchał końcowych mów pełnomocników obu stron. Członkowie rady chcą wyrównania, bo ich zdaniem powinni zarabiać tyle, ile wiceprezesi NBP. Zasiadający w RPP dostawali po 25 tys. zł wynagrodzenia; tymczasem w 2001 r. w Sejmie ujawniono, że I wiceprezes NBP zarabia ok. 36,2 tys. zł, a wiceprezesi
- 33,7 tys. zł. Zarząd banku centralnego odrzuca te żądania, twierdząc, że członkowie RPP nie są pracownikami NBP,