Zachodni NFI jest jedną z firm giełdowych, w których działa "zdekompletowana" rada nadzorcza (w składzie mniejszym niż przewiduje statut). Jej decyzje akceptuje powołany przez nią zarząd, a kwestionuje stare, wpisane do rejestru, kierownictwo. Oba zarządy od dłuższego czasu wysyłają sprzeczne raporty na temat sytuacji funduszu.
Kurator oprotestowany
Sprowokowało to giełdę do oznaczenia spółki jako nienależycie wykonującej obowiązki informacyjne. GPW rozważa także złożenie wniosku do sądu o ustanowienie kuratora dla firmy. Decyzja została uznana za rozsądną przez stary zarząd. Drugi uznał, jak wynika z pisma wysłanego do GPW i Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, że nie ma przesłanek merytorycznych (fundusz ma prawidłowo wybrane kierownictwo) i formalnych (giełda nie ma uprawnień do występowania z wnioskiem o ustanowienie kuratora, ponieważ nie ma tzw. interesu prawnego, jeśli chodzi o rozstrzygnięcie w tej sprawie) do złożenia wniosku.
Walne goni walne
Stary zarząd zwołał walne na 14 lutego. Obrady mają się odbyć w Warszawie, przy ul. Wolskiej 45 A - w siedzibie NFI. W porządku obrad znalazł się punkt dotyczący zmian w radzie nadzorczej. Członek zarządu Zbigniew Błaszczyk zapowiedział przedstawienie informacji na temat aktualnej sytuacji funduszu. Później dodano także punkt dotyczący pociągnięcia do odpowiedzialności członków rady i wystąpienia o naprawienie szkody "spowodowanej bezprawną decyzją o odwołaniu i powołaniu członków zarządu oraz o wypowiedzeniu umowy o zarządzanie majątkiem NFI". Oczywiście, nowe kierownictwo uznało, że decyzja o zwołaniu WZA nie ma mocy prawnej, a zarzuty o działaniu na szkodę spółki przez członków rady są pozbawione jakichkolwiek podstaw. Ostrzegło także, że raportu "nie można traktować jako ogłoszenia o zwołaniu NWZA".