Reklama

Żal chroni przed sankcjami

Każdy podatnik, który się pomyli i złoży w urzędzie błędne rozliczenie, powodujące zaległość podatkową, a potem zechce je skorygować, musi liczyć się z sankcjami. Nowelizacja ordynacji podatkowej, która weszła w życie z początkiem roku, usunęła z ustawy zapis, dzięki któremu takie przypadki nie były ścigane. Teraz jest jeden sposób, by uniknąć kary - to tzw. czynny żal.

Publikacja: 17.01.2003 08:34

Czynny żal to rozwiązanie zaczerpnięte z kodeksu karnego skarbowego, nazywane także samodenuncjacją. W uproszczeniu oznacza zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, ujawnieniu wszystkich jego okoliczności i zapłacie należnego podatku. Można z tego skorzystać tylko przed rozpoczęciem kontroli. Według Jarosława Kalety, menedżera w dziale postępowań podatkowych Deloitte & Touche, złożenie go wraz z korektą deklaracji powinno uchronić podatnika przed gniewem fiskusa.

- Nie ma jakiegoś standardu dokumentu czynnego żalu, ale powinien się w nim znaleźć opis uchybienia, przez które powstała zaległość i wytłumaczenie, jak ono powstało - mówi Jarosław Kaleta.

Osoby fizyczne także muszą uważać przy wypełnianiu rocznych deklaracji podatkowych. Jeśli zrobią to źle i powstanie zaległość, to późniejsze korygowanie może skończyć się sankcjami. Oni także mogą skorzystać z czynnego żalu. Według Jarosława Kalety, nowym regulacjom podlegają wszystkie korekty złożone po 1 stycznia 2003 r., choćby dotyczyły spraw z poprzednich lat, gdy kar za poprawianie własnych pomyłek nie było.

Ewidentny błąd popełniony przy nowelizacji zauważyli posłowie. Sejmowa Komisja Finansów Publicznych pracuje nad przywróceniem usuniętych zapisów.

Wpadka z wprowadzeniem sankcji za korekty to nie jedyny krytykowany zapis nowelizacji. Dużo bardziej kontrowersyjne było wprowadzenie klauzuli obejścia prawa. Jeśli aparat skarbowy uzna, że jakieś przedsięwzięcie przeprowadzono tylko po to, żeby obniżyć należność podatkową, to będzie mógł naliczyć podatek odpowiedni dla czynności, dzięki której można osiągnąć podobny "rezultat gospodarczy".

Reklama
Reklama

Zdaniem Jarosława Kalety, ustawodawca zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństw, jakie niesie ze sobą klauzula. Świadczą o tym bezpieczniki, jakie zastosował. Najważniejszy to zawieszenie wykonania decyzji wydanych na podstawie tych przepisów do czasu ostatecznych rozstrzygnięć. Urząd skarbowy będzie z tym czekał do upływu terminu odwołania się podatnika do izby skarbowej. Jeśli sprawa trafi do Naczelnego Sądu Administracyjnego, to decyzja nie zostanie wyegzekwowana do czasu ogłoszenia wyroku.

Z ordynacji

podatkowej

zniknął ten przepis

Art. 81, paragraf 3 ordynacji podatkowej:

W przypadku skorygowania deklaracji nie stosuje się kar przewidzianych

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama