Nowy fundusz Skarbca ma rozpocząć działalność jeszcze w tym kwartale. Nad wnioskiem TFI pracuje obecnie KPWiG. - Będzie to fundusz zamknięty, przeznaczony dla wąskiej grupy prywatnych klientów. Będzie inwestował agresywnie, nie tylko w akcje, ale również w instrumenty pochodne - mówi A. Dorosz. W tym roku towarzystwo planuje również utworzenie kolejnego funduszu dłużnego dla grupy klientów instytucjonalnych.

Inwestorom indywidualnym Skarbiec rekomenduje natomiast fundusze inwestujące w akcje. - Jest wiele czynników, które wskazują, że ten rok będzie lepszy dla giełdy niż 2002. Najważniejsze z nich to poprawa sytuacji makroekonomicznej, udana restrukturyzacja przeprowadzona przez wiele spółek i przybliżające się członkostwo Polski w Unii Europejskiej - twierdzi Tomasz Adamski, prezes BRE Asset Management. Jego zdaniem, warto w tej chwili inwestować w spółki technologiczne i branże przemysłowe. Wśród najciekawszych firm wymienia m.in. ComputerLand. - Pozytywnie oceniamy sposób prowadzenia biznesu przez tę spółkę, zwłaszcza to, że realizuje ona dużą liczbę mniejszych kontraktów, w odróżnieniu np. od Prokomu. Poza tym spodziewamy się, że ComputerLand będzie miał duży udział w realizacji umów offsetowych - mówi T. Adamski. W jego opinii, dobrą inwestycją powinny być też w najbliższych miesiącach walory Sterprojektu, Kęt, TP SA i PKN.

Skarbiec szacuje, że w tym roku główne indeksy giełdowe wzrosną o 15-20%, ale ceny akcji będą podlegały dużym wahaniom. Ponieważ zyski z obligacji będą znacznie niższe (6,5-7%), TFI zachęca inwestorów, aby wpłacali pieniądze do funduszy portfelowych. Dlatego do końca marca zrezygnowało z pobierania prowizji w przypadku bezpośrednich wpłat. Inwestorzy, którzy kupią jednostki np. w biurach maklerskich, dostaną tylko 50-proc. zniżkę w opłacie manipulacyjnej.

W 2002 r. Skarbiec zarobił na czysto 1,3 mln zł. Był to dla towarzystwa pierwszy rok zakończony zyskiem. W tym roku TFI spodziewa się wzrostu aktywów o 25-30%, z poziomu 1,9 mld zł na koniec 2002 r.