Po dość burzliwej środowej sesji na rynku obligacji wczorajsza była zdecydowanie spokojniejsza. Rano pojawił się popyt na pięcio- i dziesięciolatki, później doszło do lekkiej wyprzedaży w tych sektorach, co spowodowało powrót rentowności do poziomów z otwarcia. Przez dalszą część sesji obserwowaliśmy handel na bieżących poziomach. Nie było też widać żadnej reakcji na wyniki przetargu uzupełniającego, na którym Ministerstwo Finansów sprzedało całą oferowaną pulę DS1013 o wartości nominalnej 400 mln zł. Był to pierwszy tego rodzaju przetarg na polskim rynku, jednak najprawdopodobniej nie będzie on wywoływał większych emocji wśród inwestorów na rynku wtórnym. Na aukcji obligacje można nabyć jedynie po cenach z głównego przetargu, który odbywa się dzień wcześniej. Tym samym jedynym miernikiem zainteresowania danym papierem będzie wielkość popytu.