Okres przedstawiania przez spółki z USA wyników finansowych za czwarty kwartał 2002 r. wejdzie w przyszłym tygodniu w fazę największego nasilenia. Inwestorzy właśnie na nich skupią prawdopodobnie swoją uwagę. Nawet jednak, gdyby wtorkowy raport o rozpoczętych budowach w grudniu okazał się rewelacyjny, ewentualne złe wiadomości z takich gigantów jak Ford, Citigroup, J.P. Morgan, McDonald's, czy AT&T zapewne z nadmiarem zniwelują jego pozytywny wpływ. Spółki będą musiały pokazać się naprawdę z dobrej strony, aby na amerykańskim rynku zagościł na nowo optymizm.
Na rynku europejskim dosyć duże znaczenie może mieć wtorkowy raport o deficycie budżetowym w Anglii w ostatnim miesiącu. Według oczekiwań może on wzrosnąć do 11 mld funtów, wobec 6 mld funtów miesiąc wcześniej. W piątek natomiast inwestorzy z Wysp dowiedzą się, jaki wzrost odnotowała w IV kwartale ubiegłego roku tamtejsza gospodarka. Rynek oczekuje wzrostu rok do roku o 2,3%. W Niemczech w środę opublikowany zostanie raport o zamówieniach w przemyśle budowlanym w listopadzie. Na początku tygodnia Bank of Japan zadecyduje także o dalszym kierunku polityki monetarnej w Japonii.