Na koniec września 2002 r. zobowiązania skonsolidowane 4Media wynosiły prawie 92 mln zł. Niemal w całości były to długi krótkoterminowe. Spółka zaproponowała wierzycielom układ i redukcję zobowiązań o 80%. Spłata reszty miałaby nastąpić po dwuletniej karencji i trwałaby 3 lata.
Humorystyczne propozycje?
Do największych wierzycieli grupy należą MediaInvest, Forin (firma faktoringowa z grupy BIG--BG - obecnie Banku Millennium), giełdowy Yawal i Infor. Część zobowiązań wynika z gwarancji udzielanych przez 4Media spółkom zależnym. Dlatego znaczącym wierzycielem medialnej firmy jest m.in. giełdowa Poligrafia, która wystąpiła o jej upadłość. Poza tym jest cała rzesza drobnych wierzycieli. Ci, którym przedsiębiorstwo jest winne więcej niż 5 tys. zł, mieliby być objęci redukcją. Oni najostrzej wypowiadają się na temat propozycji układowych. - To jakaś bzdura, kolejna hucpa w wykonaniu 4Media. Spółka nie ma pieniędzy i nie ma ich skąd wziąć. Mamy do czynienia z kolejną próbą zyskania na czasie. Propozycje są kompletnie pozbawione podstaw - mówi osoba do niedawna blisko związana z medialną grupą.
Więksi wierzyciele są również sceptyczni. - Rozważymy propozycje układowe, ale wstępna analiza prowadzi do wniosku, że są humorystyczne. Gdyby proporcje, jeśli chodzi o redukcję zobowiązań, były odwrócone lub zbliżone do odwróconych, może wyglądałoby to bardziej poważnie - mówi Helena Zych, prezes Poligrafii. Dodaje, że firma czeka na wyznaczenie terminu rozprawy o upadłość 4Media. - Być może rozstrzygnięcie w tej sprawie będzie znane wcześniej niż w sprawie układu - mówi.
Bez kredytu zaufania