Reklama

Ożywienie odwołane?

Produkcja przemysłowa wzrosła w grudniu o 5,1% w ujęciu rocznym, a w stosunku do listopada spadła o 2,5% - podał GUS. To wynik znacznie słabszy od prognoz analityków. Ich zdaniem, nie jest to jeszcze powód do niepokoju, ale na silne ożywienie w gospodarce trzeba będzie poczekać.

Publikacja: 21.01.2003 08:01

- Dane są słabsze niż oczekiwaliśmy, ale nie są tragiczne. Dlatego nie ma co płakać - mówi Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Banku Handlowego. Analitycy z BH prognozowali, że produkcja zwiększy się rok do roku o 8,7%. - Gorsze wyniki za jeden miesiąc to jeszcze nie powód do niepokoju. Trzeba poczekać na kolejne dane - twierdzi Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK. Szacował, że produkcja zwiększy się w grudniu o 10,9% w ujęciu rocznym.

Znacznie bardziej pesymistycznie najnowsze wyniki przemysłu oceniają analitycy z banku Pekao. Ich zdaniem, są "rozczarowujące". Prognozy Pekao były jednak najwyższe na rynku i mówiły o wzroście rok do roku rzędu 13,2%.

Dane GUS byłyby jeszcze słabsze, gdyby nie różnica w liczbie dni roboczych. Grudzień był o jeden dzień dłuższy, zarówno w stosunku do listopada, jak i grudnia 2001 r. Dobre wyniki produkcji przemysłowej w ostatnich kilku miesiącach w połączeniu z silnym wzrostem eksportu i utrzymywaniem się dobrej sytuacji w krajowym handlu ekonomiści traktowali do tej pory jako dowód na to, że mamy stopniowe ożywienie w gospodarce.

Wskazują jednak na to, że jeżeli wyłączyć z danych o produkcji czynniki o charakterze sezonowym, to od jakiegoś czasu mamy kilkuprocentowy stabilny wzrost. W grudniu wyniósł on 3,2%. - To wprawdzie o połowę mniej niż w listopadzie, ale oceniam te dane pozytywnie - twierdzi K. Zajdel-Kurowska. - W czwartym kwartale nastąpiło przyspieszenie wzrostu tej produkcji, do 4,3% średnio w miesiącu, z 2,5% w trzecim kwartale - mówi M. Reluga.

W opinii ekonomistów, słabsze dane o produkcji powinny być dla RPP argumentem za obniżką stóp procentowych. - Świadczą one o tym, że ożywienie w gospodarce wcale nie jest takie silne - mówi ekonomistka BH. - Poza tym, wzrost produkcji ma miejsce przede wszystkim w sektorach mających duży udział w eksporcie. Nie wynika natomiast z ożywienia popytu krajowego - dodaje. Jej zdaniem, na najbliższym posiedzeniu w przyszłym tygodniu Rada zetnie stopy o 0,25 pkt. proc. Podobnego zdania są analitycy z Pekao i BZ WBK. Dodatkowym czynnikiem, przemawiającym za obniżką jest, w opinii ekonomistów, brak presji inflacyjnej w przemyśle. GUS podał wczoraj, że ceny dóbr produkcyjnych wzrosły o 0,1% w ujęciu miesięcznym i o 2,2% rok do roku.

Reklama
Reklama

Z powodu gorszych wyników przemysłu w grudniu nie zamierzają redukować swoich prognoz wzrostu gospodarczego w IV kwartał i za cały 2002 r. Wynoszą one odpowiednio 2,2% i 1,3% w przypadku BH, 2% i 1,2% w przypadku Pekao oraz 2% i 1,3% w BZ WBK.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama