"Nie sądzimy, aby Rada była skłonna do większej obniżki niż 25 punktów bazowych, gdyż taka decyzja byłaby odebrana przez rynek jako objaw lekkiej paniki" - powiedział Łukasz Tarnawa, ekonomista Banku PKO BP.
Do takiej obniżki nie skłaniają też ostatnie dane, w szczególności rekordowo niska inflacja oraz produkcja przemysłowa w grudniu, która, mimo iż rozczarowała, wciąż znajduje się na ścieżce wzrostu.
"Poza tym RPP argumentuje w takich przypadkach zazwyczaj, że są to jedynie dane jednostkowe" - dodał Tarnawa.
Obniżki o jedyne 25 punktów bazowych spodziewa się również Iwona Pugacewicz-Kowalska, główny ekonomista CA IB.
"Z gospodarki nie płyną w końcu żadne niepokojące dane. Poza tym Rada nie pokusi się na większą obniżkę, gdyż straciłaby przez taką decyzję wiarygodność. Lepiej więc obniżyć też w lutym o kolejne 25 pb niż o 50 pb za jednym razem" - powiedziała Pugacewicz-Kowalska.