Zysk netto Citigroup zmniejszył się w ostatnich trzech miesiącach 2002 r. do 2,43 mld USD, z 3,88 mld USD rok wcześniej. W przeliczeniu na jedną akcję daje to odpowiednio 47 i 74 centy. Na podstawie ankiety przeprowadzonej przez agencję Bloomberga wśród 17 analityków oczekiwano rezultatu na poziomie 46 centów na jeden walor. Przychody sięgnęły łącznie prawie 19 mld USD. Na uwagę zasługuje, oprócz nowych rezerw na zobowiązania, wzrost przychodów z opłat za karty kredytowe, zwiększenie ilości udzielonych kredytów hipotecznych oraz - w negatywnym sensie - strata Salomon Smith Barney.
W IV kwartale Citigroup utworzył dalsze rezerwy na wypłaty na rzecz SEC oraz na koszty procesów sądowych w wysokości 1,3 mln USD. Salomon Smith Barney - część inwestycyjna banku - poniósł stratę 344 mln USD, a jego przychody spadły o 0 9% w porównaniu z tym samym okresem 2001 r. Kolejne 254 mln USD rezerw przeznaczono na zwiększenie puli zabezpieczającej utracone kredyty, która sięga obecnie prawie 12 mld USD.
Zysk z działalności grupy w sektorze bankowości detalicznej wzrósł o 26%, do 2,37 mld USD. Zawierają się tutaj zarówno przychody z kart kredytowych, pożyczek hipotecznych oraz opłat. Natomiast przychody z samych tylko kart kredytowych wzrosły aż o 30%. Jak twierdzi Sanford Weill, prezes grupy, działalność nastawiona na klientów indywidualnych przyczyniła się aż w 98% do uzyskanych w IV kwartale przychodów.