Po pięciu dniach kolejnych spadków, główne amerykańskie indeksy zatrzymały się tuż powyżej silnych średnioterminowych wsparć. Dla Średniej Przemysłowej Dow Jones jest to poziom 8300 pkt., dla indeksu S&P500 875 pkt., natomiast dla Nasdaq Composite 1350 pkt. W każdym z tych przypadków zejście poniżej bariery popytowej oznaczać będzie jedno: silny sygnał sprzedaży i otwartą drogę ku październikowym minimom. Natomiast odbicie od wsparć będzie utrzymaniem trwającego już trzy miesiące trendu bocznego.
Początek czwartkowej sesji wyraźnie pokazuje, że byki będą miały duże problemy z odzyskaniem przewagi na rynku. Trudno bowiem o najmniejszy nawet optymizm, kiedy kompilacja krótkoterminowego wykupienia, bliskości wsparć, dobrych wyników spółek technologicznych (po środowej sesji AHI wzrosło o 1,34%) czy też lepszych od oczekiwań danych makro (nowo zarejstrowani bezrobotni, LEI), nie mobilizuje kupujących do bardziej zdecydowanego działania. Takie zachowanie rynku w pierwszej godzinie czwartkowej sesji świadczy, iż nastroje wśród inwestorów nie są najlepsze. To niewątpliwie już wpływ obawy o skutki ewentualnej interwencji w Iraku (specjaliści wskazują na połowę lutego). W naznaczonej strachem atmosferze raczej wątpliwe jest utrzymanie wykresów indeksów powyżej wspomnianych wsparć. Zważywszy na fakt, że już w najbliższy poniedziałek (27 stycznia br.) zostanie opublikowany raport inspektorów ONZ, który może (ale nie musi) znacznie przybliżyć widmo wojny.
Analiza techniczna wydaje się potwierdzać powyższe odczucia. W tej chwili popyt potrzebowałby bardzo silnego impulsu, żeby trend boczny był kontynuowany. Wszystko więc wskazuje na to, iż w ciągu najbliższych sesji amerykańskie indeksy wyjdą dołem z trzymiesięcznej stabilizacji. Zgodnie z analizą techniczną, im dłuższy jest okres konsolidacji, tym silniejszy jest późniejszy ruch. Można więc domniemywać, że ewentualne wybicie będzie miało podobny przebieg do październikowego wzrostu, który ją poprzedził. Oznacza to, że październikowe minima mogą być testowane nawet w przyszłym tygodniu.