W opinii M. Kleibera, najtrudniejsza część rozmów będzie dotyczyła części cywilnej offsetu, gdyż offset wojskowy od początku był dokładnie zdefiniowany. - W przypadku offsetu cywilnego strona amerykańska zamierza jak najszybciej wywiązać się ze swoich zobowiązań kontraktowych. Wobec tego chciałaby realizować inwestycje bezpieczne, nie związane z najnowszymi i niesprawdzonymi technologiami. My mamy dużo ambitniejsze cele: amerykańskie inwestycje mają na wiele lat zapewnić rozwój firmom, które offset dostaną - powiedział minister nauki.

Poza tym Amerykanie chcieliby, aby umowa offsetowa była skonstruowana na zasadzie dużej ogólności. W ich opinii bowiem trudno przewidzieć, inwestycje w jakie branże i projekty będą najbardziej opłacalne.

Przewodniczący Komitetu Offsetowego podał, że ostatecznie wartość inwestycji, jakie Amerykanie w ramach umów offsetowych w Polsce zrealizują, wyniesie 6,028 mld dolarów. W swoich dokumentach przetargowych strona amerykańska wyliczyła wartość swoich propozycji na 9,8 mld dolarów. - Polskie prawo dopuszcza możliwość stosowania tzw. mnożnika. Jeżeli jakaś inwestycja jest szczególnie atrakcyjna, jej wartość można pomnożyć np. przez 2 albo 3. W ten sposób Amerykanom wyszła suma 9,8 mld dolarów. Jednak według naszych przeliczników, ich oferta warta jest ok. 6 mld - uważa minister nauki.