Reklama

Trudno o poprawę zysków

Obawy przed coraz bardziej nieuchronnym konfliktem w Zatoce Perskiej paraliżowały inwestorów przed kupowaniem akcji. Indeksy spadały. Najgorzej było w Eurolandzie. DJ Stoxx 50 przełamał dna jesienne i zmierza ku minimum z 1997 roku na poziomie 2000 pkt.

Publikacja: 25.01.2003 08:51

Dodatkowym czynnikiem, który powstrzymuje przed kupowaniem walorów, jest publikacja wyników finansowych za IV kwartał 2002 roku. W tym tygodniu osiem spółek ze średniej przemysłowej przedstawiło swoje rezultaty - we wtorek Citigroup, 3M i Johnson&Johnson, w środę J.P. Morgan i Eastman Kodak, natomiast w czwartek Caterpillar, Mc Donald's i AT&T.

Stany Zjednoczone

Powodów do zadowolenia akcjonariusze większości tych spółek z pewnością nie mają. Mc Donald's przygotował nie lada niespodziankę. Ogłosił bowiem, że zanotował w IV kwartale stratę 343 mln USD (27 centów na akcję). Straty zdarzają się wielu spółkom. Problem w tym, że sieć gastronomiczna zanotowała ją po raz pierwszy w historii od debiutu giełdowego. Jej konkurent Starbucks pochwalił się dobrymi wynikami i dla wielu akcjonariuszy Mc Donald's stało się jasne: czas na rewitalizację podupadającego biznesu. Nie mieli się również z czego cieszyć posiadacze akcji AT&T. Ten gigantyczny telekom od dłuższego czasu przeżywa problemy. Nie inaczej było w okresie październik-grudzień 2002 r. 611 mln USD straty operacyjnej oznacza potrojenie ujemnego wyniku w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Gwoździem do trumny okazało się oświadczenie władz spółki, że w najbliższych kwartałach na poprawę nie ma co liczyć. Inwestorzy zareagowali prawie 20-proc. przeceną akcji telekomu, wskutek czego z kapitalizacji rynkowej AT&T wyparowały, bagatela, 3 mld USD. Bankowe spółki również nie zachwyciły. Kary administracyjne związane z postępowaniem prokuratora Spitzera oraz rezerwy na kłopotliwe kredyty pogorszyły ich wyniki.

Bez zarzutu wyglądają za to firmy farmaceutyczne. Pfizer i Johnson&Johnson dały swoim akcjonariuszom powody do zadowolenia.

Słabe rezultaty obniżają oczekiwania inwestorów co do zysków. Agencja analityczna First Call spodziewa się, że w IV kwartale zyski zwiększą się o 12% (późną jesienią ubiegłego roku oczekiwała 15-proc. wzrostu). Niestety, jeszcze gorzej ma być według niej w następnych kwartałach, gdyż zyski wzrosną o 10% (I kwartał 2003 r.) i 8% (II kwartał 2003 r.).

Reklama
Reklama

Średnia przemysłowa znalazła się nieznacznie powyżej 8300 pkt., gdzie znajduje się lokalne minimum z końca grudnia 2002 r. Nie sądzę, że wsparcie to zostanie utrzymane, ponieważ w nadchodzącym tygodniu żadna ze spółek z DJIA nie będzie przedstawiać swoich osiągnięć. Nie będzie zatem szansy na zatarcie słabego wrażenia, jakie pozostawiły firmy, które już raporty za IV kwartał mają za sobą.

Nieco lepiej wygląda sytuacja na parkiecie technologicznym. Nasdaq Composite od kilku sesji zmaga się ze średnimi kroczącymi. Dobre wyniki Motoroli (zysk drugi kwartał z rzędu) świadczą, że cały sektor producentów telefonów komórkowych wychodzi na prostą. W piątek Nokia pochwaliła się, że w IV kwartale podwoiła (do przeszło 1 mld euro) zyski w stosunku do analogicznego okresu 2001 roku. Niestety, do tej dobrej wiadomości dołączyła również ostrzeżenie, że tegoroczna sprzedaż będzie niższa niż ubiegłoroczna. Gdyby udało się poprawić marże, to ubytek sprzedaży może udałoby się zrekompensować. Inwestorzy jednak nie wierzą w to i akcje fińskiego lidera w tym segmencie zniżkowały do godziny 15.00 naszego czasu o ponad 4%.

Popyt na wyroby high-tech w Stanach Zjednoczonych jest słaby. Wiele z korporacji stara się zwiększać sprzedaż na innych rynkach. Osłabienie się dolara wobec euro i jena sprawia, że ciekawym obiektem inwestycji mogą być spółki z dużą ekspozycją w walutach zagranicznych. 82% sprzedaży lidera światowego w zakresie kart graficznych - NVidii pochodzi z rynków obcych. Co najmniej 2/3 przychodów za granicą uzyskują takie spółki, jak: Texas Instruments, Applied Materials, Qualcomm, KLA Tencor czy Maxim Integrated.Japonia/Euroland

Na rynku walutowym inwestorzy doceniają euro. Nie da się tego powiedzieć o rynku akcji denominowanym w tej walucie. DJ Stoxx 50, skupiający w większości spółki ze strefy euro, systematycznie spada. Co gorsza, indeks pokonał w czwartek jesienne minima. Tym samym droga do okolic 2 tys. pkt. stoi otworem. Tam właśnie utworzył lokalne dno DJ Stoxx 50 przed kilkoma laty (w 1997 r.).

Japonia wciąż jest najsilniejszym rynkiem w ostatnich tygodniach. Nikkei 225 przełamał średnioterminową średnią kroczącą i zbliża się do SK-200. Niestety, kontynuacja wzrostów nie jest taka oczywista. Im bliżej długoterminowej średniej kroczącej, tym bardziej opornie idą wzrosty.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama