Kolejny raz tydzień kończy się bardzo mocnym uderzeniem. Gwałtowne spadki przyniosły dosyć wyraźne przełamanie ważnych wsparć. Wśród największych spółek najwięcej radości przyniósł niedźwiedziom Pekao, którego akcje straciły blisko 4%. W tym wypadku warto było obserwować rynek kontraktów akcyjnych. Po otwarciu notowań na rynku spot ktoś zdecydował się sprzedać kilkanaście kontraktów PEOU3 i uczynił to z dużą determinacją. Na tej niepłynnej, odległej terminem wygaśnięcia serii kontraktów jest to manewr zwracający uwagę i budzący zdziwienie. Wkrótce, gdy wyprzedaż instrumentu bazowego przybrała na sile, stało się jasne, że nie była to żadna pomyłka, a inwestor dobrze wiedział, co robi. Popularnością wśród sprzedających cieszyła się również marcowa seria kontraktów na te akcje. Ostatecznie Pekao, podobnie jak rynek, przełamał strefę silnego wsparcia, utworzoną przez lokalny szczyt z sierpnia i grudniowy dołek, więc najbardziej prawdopodobna jest kontynuacja spadków do co najmniej 84 zł. Niestety, zajmowanie teraz krótkiej pozycji na kontrakcie PEOH3 wydaje się już nieco spóźnione. Panika, jaka miała miejsce pod koniec sesji, spowodowała powstanie aż 1,5-proc. bazy ujemnej. Warto zatem rozejrzeć się za innym kandydatem do sprzedaży. Uwagę zwraca PKNH3. Instrument bazowy naruszył ostatnie silne wsparcie na wysokości 17,5 zł. Jeżeli nie uda mu się szybko powrócić ponad ten poziom, spadki powinny nabrać tempa, a ich wyhamowanie jest prawdopodobne dopiero w okolicy 16 zł. Ciekawym kandydatem jest również kontrakt KGHH3 z uwagi na możliwe nadrabianie przez tę spółkę "zaległości" względem indeksu. Nie należy jednak popadać w skrajny nastrój przy sprzedawaniu. Jeżeli panika spowoduje powstanie kilkunastopunktowej bazy ujemnej na kontraktach indeksowych, dno będzie blisko.