Od dwóch lat zwiększa się udział w rynku fuzji i przejęć transakcji polegających na wyzbywaniu się przez korporacje bardziej rentownych oddziałów, co spowodowane jest koniecznością redukcji zadłużenia. W ub.r. takie operacje były warte 524,2 mld USD, a więc ich udział w rynku wzrósł do 46% ogłoszonych fuzji i przejęć, podczas gdy w 2001 r. wynosił 37%, a w 2000 r. 26%.
W rankingu banków inwestycyjnych, które najwięcej zarobiły na doradzaniu przy fuzjach i przejęciach, pierwsze miejsce utrzymał Goldman Sachs. Wprawdzie wartość obsłużonych przez niego transakcji spadła o 45%, ale i tak była większa niż w innych bankach i wyniosła 285,5 mld USD. Drugie miejsce w tym zestawieniu zajął Morgan Stanley z transakcjami o wartości 195,9 mld USD, a więc o 53% mniejszej niż przed rokiem.
Goldman Sachs doradzał przy 214 fuzjach i przejęciach, w tym przy największej transakcji tego typu ogłoszonej w ub.r., a więc przy zapowiedzianym w lipcu przez Pfizera zakupie Pharmacia Corp. za 64 mld USD.
Zmniejszyły się też honoraria banków inwestycyjnych za doradztwo przy zakończonych już fuzjach i przejęciach. Roczne przychody netto Goldman Sachs z tytułu doradztwa finansowego, na które składa się doradzanie przy fuzjach i strategiczne doradzanie w sprawie możliwej sprzedaży, zmniejszyły się o 28%, do 1,5 mld USD w roku finansowym zakończonym 30 listopada. Morgan Stanley w takim samym okresie odnotował spadek przychodów z tego tytułu do 962 mln USD, a więc o 32%.