Wiceprezes Lachowski nie chciał komentować wyników BRE za ubiegły rok. Na rynku spekuluje się, że bank w 2002 r. mógł ponieść stratę w wysokości nawet 300 mln zł, co było rezultatem nietrafionych inwestycji kapitałowych i pogorszenia jakości portfela kredytowego.

Właśnie ze względu na straty na portfelu inwestycyjnym, jednym z głównych tegorocznych celów BRE jest rozwój bankowości detalicznej. Spółka chce zwiększyć sieć Multibanku do 32 placówek z obecnych 25. Zamierza także poszerzyć sprzedaż produktów bankowych (m.in. kredytów mieszkaniowych oraz kart kredytowych) klientom indywidualnym. Liczy także na pozyskanie blisko 5 tys. klientów z segmentu tzw. personal banking (osób zarabiających powyżej 5 tys. zł miesięcznie). Na razie BRE nie podaje, ilu klientów w ten sposób pozyskał. Ujawnił natomiast informacje o liczbie klientów internetowego mBanku, których obecnie jest ponad 420 tys. Wiceprezes Lachowski szacuje, że do końca tego roku ich liczba wzrośnie do prawie 600 tys. Dotychczas mBank pozyskał 1,9 mld zł depozytów. Do końca 2002 roku nakłady BRE na rozwój bankowości detalicznej wyniosły 50 mln USD. W 2003 roku inwestycje na ten rodzaj działalności będą już minimalne.

Jednym z elementów umocnienia pozycji na rynku detalicznym ma być przejęcie Banku Częstochowa. Dzięki temu BRE pozyska bazę 15 tys. klientów indywidualnych, którzy dysponują 86,9 mln zł depozytów. Wczoraj uchwałę w sprawie połączenia z Bankiem Częstochowa podjęto na zgromadzeniu akcjonariuszy BRE. Warszawski bank zamierza przejąć cały majątek swojej spółki zależnej w zamian za własne akcje (1 walor BRE za 20 BCz). Obecnie BRE posiada ponad 85% akcji BCz.

Przypomnijmy, że wcześniej BRE zakładał wydzielenie mBanku z własnych struktur i wprowadzenie go na giełdę na bazie Banku Częstochowa. Ze względu na sytuację gospodarczą i trwającą bessę zrezygnował z tych planów.