Produkt krajowy brutto, a więc suma wszystkich towarów i usług wytworzonych w Stanach Zjednoczonych, wyniósł 9,503 bln USD, czyli wzrósł o 0,7% w stosunku rocznym. Jest to wynik słabszy niż prognozowała większość ekonomistów i najgorszy od III kwartału 2001 r., kiedy to amerykańska gospodarka znajdowała się w recesji. W III kwartale ub.r. tempo wzrostu wyniosło 4%.
Wzrost sprzedaży detalicznej w grudniu wskazuje - zdaniem ekonomistów - na ożywienie wydatków konsumpcyjnych w pierwszych trzech miesiącach br. Przy niskim stanie zapasów przedsiębiorcy będą zapewne musieli zwiększyć produkcję, by sprostać rosnącemu popytowi, a to będzie ważną przesłanką przyspieszenia tempa wzrostu.
W całym ub.r. największa na świecie gospodarka rozwijała się w tempie 2,4%, po zaledwie 0,3-proc. tempie wzrostu w 2001 r. Na ten rok ekonomiści prognozują wzrost PKB Stanów Zjednoczonych o 2,8%.
Wydatki konsumpcyjne wzrosły w IV kwartale o 1% w stosunku rocznym, a więc najwolniej od I kwartału 1993 r. i o wiele mniej niż 4,2% odnotowane w poprzednich trzech miesiącach.
Optymizmem napawa natomiast pierwszy od dwóch lat wzrost wydatków spółek. Trwałe inwestycje, na które składa się zarówno budownictwo, jak i zakupy sprzętu i oprogramowania komputerów, zwiększyły się w IV kwartale o 1,5% w stosunku rocznym, po spadku o 0,8% w poprzednich trzech miesiącach. Nakłady na sprzęt i oprogramowanie wzrosły o 5%. Wydatki spółek na budowę fabryk i innych obiektów zmniejszyły się o 9,3% w stosunku rocznym, czyli w stopniu najmniejszym od pięciu kwartałów. Od lipca do września spadek ten wyniósł 21,4%.