W czwartek notowania na rynkach nowojorskich wahały się od początku sesji, gdyż sprzeczne zjawiska makroekonomiczne oraz niejasna sytuacja amerykańskich firm uniemożliwiały ukształtowanie jednolitej tendencji. Według opublikowanych wczoraj danych, gospodarka USA rozwijała się w czwartym kwartale wolniej, mimo zwiększenia wydatków przez przedsiębiorstwa. Rozczarowało to inwestorów, którzy od dłuższego czasu czekają na ożywienie. Skrajnie różne były wiadomości dotyczące wyników czołowych spółek. Największą stratę w historii amerykańskiej przedsiębiorczości, wynoszącą prawie 100 mld USD, poniósł w zeszłym roku gigant medialny AOL Time Warner, którego akcje staniały w efekcie o około 14%. Gorsze rezultaty pobudziły wyprzedaż walorów Dow Chemical, a mniejszy niż przewidywano zysk spowodował spadek notowań Gillette. Tymczasem wyraźna poprawa wyników zachęciła do inwestowania w papiery potentata naftowego Exxon Mobil. Do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones spadł o 0,89%, a Nasdaq o 1,29%.
Wzrost większości indeksów europejskich miał charakter technicznej korekty po spadkach z poprzednich sesji. Wątpiono jednak w trwalszą tendencję zwyżkową, gdyż wojna z Irakiem raczej nie złagodzi napięć politycznych, a sytuacja w gospodarce światowej jest wciąż niepewna. Największym powodzeniem cieszyły się akcje firm ubezpieczeniowych Axa i Aegon. Zdrożały też walory ING Groep. Spadły natomiast notowania Allianz oraz Münich Re. Chętnie kupowano papiery towarzystw lotniczych, zwłaszcza Ryanair i British Airways, jak również spółki farmaceutycznej AstraZeneca, która opublikowała wyniki lepsze od prognoz. FT-SE 100 wzrósł o 2,72%, a CAC-40 o 2,61%. Natomiast DAX spadł do godz. 18.00 o 1,31%.
Czołowe indeksy azjatyckie zmieniły się w niewielkim stopniu. Tokijski Nikkei 225 stracił 0,17%, a w Hongkongu Hang Seng zyskał 0,2%.
W naszym regionie przeważyła tendencja zwyżkowa. Praski PX-50 wzrósł o 0,69%, a w Budapeszcie BUX podniósł się o 0,56%. Moskiewski RTS zakończył sesję na poziomie wyższym o 0,33%.