W tym samym czasie, gdy traciły zaufanie fundusze akcyjne, aktywa funduszy obligacyjnych i pieniężnych zwiększyły się netto o 140,5 mld USD. Pieniądze z giełdy wycofywano do końca roku. W ostatnim kwartale wyjątkiem był tylko listopad, w którym pieniądze drobnych inwestorów przyczyniły się do zwyżki kursów. Hossę przerwały jednak obawy przed wojną z Irakiem. Tylko w grudniu z funduszy akcyjnych ubyło 7,8 mld USD.

Bilans trzech lat bessy jest dla akcyjnych funduszy inwestycyjnych dramatyczny. W marcu 2000 roku wartość kapitału ulokowanego w tych instrumentach finansowych wynosiła 4,44 bln USD. Do końca listopada (ostatnie dostępne dane) suma ta zmniejszyła się o 36%, do 2,82 bln USD. W tym samym czasie aktywa funduszy pieniężnych wzrosły z 1,7 bln USD do 2,3 bln USD i to pomimo drastycznego spadku opłacalności tych inwestycji po serii obniżek stóp procentowych (średnio z 5,3% do 0,8% rocznego zwrotu).

Powrót kapitału na giełdę będzie niezwykle trudny. Amerykanie nie posiadają bowiem pieniędzy, które mogliby ulokować w funduszach lub bezpośrednio w akcjach. Średnie oszczędności gospodarstw domowych wynosiły pod koniec 2002 r. zaledwie 4,3% rocznych dochodów. Pod koniec lat 90. Amerykanie mieli odłożone średnio 8,2% swoich zarobków.