Wbrew zapowiedziom zarządzających funduszami, początek nowego roku nie przyniósł poprawy nastrojów na GPW. W styczniu ceny akcji spadały, a WIG20 stracił ponad 5%. Tymczasem, według prognoz TFI, opublikowanych przed kilkoma tygodniami, rynek akcji powinien wzrosnąć w tym roku o 15-20%.
Fundusze agresywne, które inwestują na giełdzie większą część portfela, zanotowały w ciągu miesiąca kilkuprocentowy spadek wartości jednostek. Najwięcej, 7,6%, stracił Pioneer Indeksowy. Tylko dwa z 22 dostępnych u nas podmiotów agresywnych osiągnęły w styczniu wynik dodatni: DWS Top 25 Małych Spółek zarobił 2,2%, a Skarbiec Akcja zyskał 0,2%.
- Inwestujemy w firmy małej i średniej wielkości, o kapitalizacji od ok. 8 mln zł do 750 mln zł - wyjaśnia Paweł Borys, zarządzający DWS Małych Spółek. Fundusz musi utrzymywać w akcjach co najmniej 75% swoich aktywów. Na początku roku udział ten wynosił prawie 100%, ale w styczniu został ograniczony.
- W portfelu może znajdować się maksymalnie 25 spółek. W styczniu akcje większości firm, w które byliśmy zaangażowani, poszły w górę - zapewnia P. Borys. Wśród najbardziej udanych inwestycji zarządzający wymienia papiery LPP (wzrost w ciągu miesiąca o ponad 30%), Elektrobudowy (wzrost o ponad 11%) i Kogeneracji (plus 25%). W opinii P. Borysa, nastroje na warszawskiej giełdzie znacząco poprawią się dopiero w drugiej połowie roku, a najbardziej będą rosły notowania spółek małych i średnich.
Bardziej optymistyczne prognozy ma Konrad Łapiński, zarządzający Skarbcem Akcją. Jego zdaniem, odbicie na GPW powinno przyjść już na przełomie marca i kwietnia. Zarządzający podtrzymuje wcześniejsze szacunki Skarbca, które mówiły o wzroście głównych indeksów giełdowych w tym roku o 15-20%.