Reklama

Trudny początek roku

Kiepsko rozpoczął się ten rok dla funduszy inwestycyjnych. Podmioty lokujące na warszawskiej giełdzie poniosły kilkuprocentowe straty. Prawie nie zmieniły się notowania funduszy obligacyjnych, a niektóre z nich zanotowały nawet spadek wartości jednostek.

Publikacja: 04.02.2003 08:12

Wbrew zapowiedziom zarządzających funduszami, początek nowego roku nie przyniósł poprawy nastrojów na GPW. W styczniu ceny akcji spadały, a WIG20 stracił ponad 5%. Tymczasem, według prognoz TFI, opublikowanych przed kilkoma tygodniami, rynek akcji powinien wzrosnąć w tym roku o 15-20%.

Fundusze agresywne, które inwestują na giełdzie większą część portfela, zanotowały w ciągu miesiąca kilkuprocentowy spadek wartości jednostek. Najwięcej, 7,6%, stracił Pioneer Indeksowy. Tylko dwa z 22 dostępnych u nas podmiotów agresywnych osiągnęły w styczniu wynik dodatni: DWS Top 25 Małych Spółek zarobił 2,2%, a Skarbiec Akcja zyskał 0,2%.

- Inwestujemy w firmy małej i średniej wielkości, o kapitalizacji od ok. 8 mln zł do 750 mln zł - wyjaśnia Paweł Borys, zarządzający DWS Małych Spółek. Fundusz musi utrzymywać w akcjach co najmniej 75% swoich aktywów. Na początku roku udział ten wynosił prawie 100%, ale w styczniu został ograniczony.

- W portfelu może znajdować się maksymalnie 25 spółek. W styczniu akcje większości firm, w które byliśmy zaangażowani, poszły w górę - zapewnia P. Borys. Wśród najbardziej udanych inwestycji zarządzający wymienia papiery LPP (wzrost w ciągu miesiąca o ponad 30%), Elektrobudowy (wzrost o ponad 11%) i Kogeneracji (plus 25%). W opinii P. Borysa, nastroje na warszawskiej giełdzie znacząco poprawią się dopiero w drugiej połowie roku, a najbardziej będą rosły notowania spółek małych i średnich.

Bardziej optymistyczne prognozy ma Konrad Łapiński, zarządzający Skarbcem Akcją. Jego zdaniem, odbicie na GPW powinno przyjść już na przełomie marca i kwietnia. Zarządzający podtrzymuje wcześniejsze szacunki Skarbca, które mówiły o wzroście głównych indeksów giełdowych w tym roku o 15-20%.

Reklama
Reklama

Styczniowa przecena akcji na GPW zaważyła również na wynikach funduszy, które inwestują agresywnie tylko część portfela, tj. podmiotów zrównoważonych i stabilnego wzrostu. Ich straty były jednak mniejsze od typowych funduszy agresywnych.

Znacznie gorsze wyniki od inwestycji na naszej giełdzie dały natomiast lokaty zagraniczne. Tylko jeden z ośmiu dostępnych u nas zagranicznych funduszy akcyjnych, Skarbiec Net, zamknął styczeń na plusie. Straty pozostałych sięgnęły nawet prawie 8% (Pioneer Akcji Amerykańskich).

Zarobić, i to całkiem nieźle, można było natomiast na zagranicznych obligacjach. Najlepszy w tej grupie Skarbiec Zagranicznych Papierów Dłużnych (należący wcześniej do Invesco) zyskał 4,6%, i była to najwyższa stopa zwrotu na rynku. - W styczniu miał miejsce przepływ kapitału z USA do Europy. Silnie zwyżkowały zwłaszcza obligacje niemieckie - mówi Beata Kielan, zarządzająca funduszem. Wysoka stopa zwrotu to również efekt osłabienia złotego w stosunku do euro, w styczniu prawie o 3%. Stratą zakończył natomiast miesiąc drugi zagraniczny fundusz papierów dłużnych Skarbca, "Dolarowa Obligacja".

Praktycznie nie zmieniły się natomiast wartości jednostek funduszy obligacyjnych, inwestujących na polskim rynku (zyskały średnio 0,2%). To efekt korekty na rynku papierów dłużnych. Niektóre podmioty zakończyły nawet miesiąc na minusie: Commercial Union Obligacji i GTFI Obligacji. Nieco lepiej wypadły fundusze zamknięte. Zarobiły one w ciągu miesiąca od 0,4% do 1,5%. Ich dodatkową zaletą jest zwolnienie zysków z 20-proc. podatku od oszczędności.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama