Strata Ericssona powiększyła się w ostatnim kwartale ub.r. do 8,3 mld koron (965 mln USD), czyli 0,58 korony na akcję, wobec 3,5 mld koron (0,31 korony na walor) w IV kw. 2001 r. Sprzedaż spółki obniżyła się o 37%, do 36,7 mld koron. Wyniki szwedzkiego koncernu okazały się gorsze od oczekiwanych. Wśród analityków ankietowanych przez agencję Bloomberga przeważały opinie, że Ericsson wprawdzie poniesie stratę, ale w granicach 4,5 mld koron.

Słabe wyniki szwedzkiego potentata to przede wszystkim efekt niewystarczającego popytu na jego produkty ze strony głównych odbiorców - operatorów sieci telefonii komórkowej. Według firmy Gartner Inc., w ub.r. sprzedaż całego światowego sektora wytwarzającego sprzęt wykorzystywany w telefonii bezprzewodowej spadła o 19%. Tacy potentaci, jak France Telecom czy Deutsche Telekom zmuszeni byli bowiem do przeznaczenia większości środków na redukcję gigantycznych długów, a nie na nowe inwestycje. Szwedzkiej spółce zaszkodziły też duże obciążenia fiskalne. W IV kwartale na zapłatę podatku musiała ona przeznaczyć aż 2,5 mld koron, ponieważ władze skarbowe nie zgodziły się na ulgi podatkowe, na które zarząd Ericssona bardzo liczył.

Szwedzki potentat nie przewiduje poprawy koniunktury w branży w bieżącym roku. Według opracowanych przez zarząd prognoz na ten rok, sprzedaż w całym światowym sektorze zmniejszy się w br. po raz trzeci z rzędu, o ok. 10%. Jeśli chodzi o samą spółkę, to na obecny kwartał zakładany jest również spadek obrotów. "Liczymy wprawdzie, że najgorsze jest już za nami. Ale obecnie bardzo trudno przewidzieć, czy nastąpi poprawa koniunktury gospodarczej, więc wyraźnego polepszenia wyników nie można zakładać" - czytamy w oświadczeniu zarządu Ericssona. Mimo to kierownictwo wciąż liczy, że w 2003 r. spółka będzie znów notować zysk, choćby minimalny. Powinien w tym pomóc realizowany program redukcji kosztów.

Na koniec ub.r. w Ericssonie zatrudnionych było już tylko 64,6 tys. osób, wobec 105 tys. w końcu 2000 r. W tym roku liczba pracowników ma spaść poniżej 60 tys., co powinno przynieść firmie oszczędności w granicach 50 mld koron. W IV kwartale ub.r. koszty zwolnień pracowników pochłonęły 5,8 mld koron. - Z naszych wyników za IV kwartał można wysnuć jeden optymistyczny wniosek. Zaczynamy odczuwać stabilizację, której brakowało w ostatnich dwóch latach - powiedział dyrektor generalny Ericssona Kurt Hellstroem. - Teraz zwiększymy wysiłki, aby obniżyć koszty - zapewnił.

Akcje Ericssona, które w 2002 r. staniały o ponad 80%, w tym roku s(do końca piątkowej sesji) zdrożały o 18%. W początku wczorajszej sesji w Sztokholmie kurs szwedzkiego koncernu spadł jednak o ponad 10%.