- Przyjęte przez rząd zmiany w obliczaniu dopłat dla rolników spowodowały, że będziemy musieli przeprogramować system komputerowy wchodzący w skład IACS-u. System będzie więc gotowy, nie jak wcześniej planowaliśmy, przed wakacjami, ale dopiero w październiku - powiedział Aleksander Bentkowski, prezes ARiMR. Jego zdaniem, nie ma jednak zagrożenia, że system nie powstanie przed planowanym na 1 maja 2004 roku wejściem Polski do UE. Zaznacza on także, że nie wzrosną koszty jego budowy, bo umowa z wykonawcą - firmą Hewlett Packard - przewidywała taką ewentualność, i HP zmiany będzie musiał wprowadzić za darmo.

ARiMR zdaje jednak sobie sprawę, że wnioski o dopłaty składane przez rolników, w przyjętym przez rząd systemie będą bardziej skomplikowane, niż gdyby obowiązywał u nas system uproszczony, polegający na obliczaniu dopłat tylko na podstawie powierzchni gospodarstwa. - Teraz nasza praca będzie polegała na takim przygotowaniu wzoru wniosku, aby rolnik nie miał problemu z jego wypełnieniem - powiedział A. Bentkowski.

Rada Ministrów zdecydowała we wtorek, że podstawowe dopłaty bezpośrednie w wysokości 25, 30 i 35% wysokości dotacji otrzymywanych dziś przez farmerów unijnych w pierwszych trzech latach po wejściu do UE, obliczane będą na podstawie tylko i wyłącznie obszaru gospodarstwa. Pozostałe dopłaty, będące dopełnieniem do poziomu 55, 60 i 65% otrzymają tylko ci rolnicy, którzy będą produkować towary dotowane dziś w Unii, a więc np. zboże, mleko, rzepak czy chmiel. Zdaniem ministra rolnictwa Jarosława Kalinowskiego, maksymalna wysokość dopłat w 2004 roku wyniesie 660 zł na hektar.

Przedstawiciele ARiMR deklarują, że trwają też prace nad systemem kontroli, który ma uniemożliwić pobieranie dopłat przez inwestorów, którzy kupią ziemię tylko dla pieniędzy z Unii Europejskiej. Ma powstać definicja gruntu uprawnionego do otrzymywania przez jego właściciela dopłat. Ze wstępnych założeń wynika, że właściciel ziemi dostanie pieniądze, gdy będzie co najmniej raz w roku orał pole albo kosił łąkę. - Przedstawiciele ARiMR będą kontrolować grunty. Skupimy się szczególnie na dużych gospodarstwach. Bo wiadomo, że jeżeli ktoś zechce nas oszukać, to nie kupi dwóch hektarów ziemi tylko dużo więcej - mówi A. Bentkowski.

Z naszych wyliczeń wynika jednak, że nawet przy takich założeniach będzie się opłacać próba oszukania Agencji. W pierwszym roku rolnicy dostaną minimum 25% dopłat, czyli 41 euro na hektar ziemi, co po średnim kursie 4,10 zł za euro daje 168 zł rocznie hektar. Tymczasem zaoranie jednego hektara ziemi kosztuje dziś ok. 120 zł. Jeszcze mniej, bo zaledwie ok. 80 zł, będzie kosztowało skoszenie hektara łąki. Zatem nawet gdyby istniała potrzeba wypełnienia wymogów ARiMR, inwestorom może się opłacać inwestycja w ziemię pod dopłaty. Na czysto będą mogli zarobić już w pierwszym roku po wejściu do Unii ok. 80 zł od hektara.