Zysk netto BNP Paribas wyniósł w ostatnim kwartale ub.r. 696 mln euro (77 centów na akcję), wobec 866 mln euro (97 centów na walor) w tym samym okresie 2001 r. Wynik okazał się jednak lepszy od oczekiwań analityków, którzy spodziewali się 30-proc. spadku.

Bardzo słabe wyniki BNP Paribas zanotował w bankowości inwestycyjnej, gdzie zysk obniżył się aż o 35%, i w zarządzaniu aktywami, gdzie spadek wyniósł 16%. Kontrastują z tym natomiast rezultaty jednostki specjalizującej się w bankowości detalicznej, która odnotowała wzrost zysku o 2%. Francuski bank musiał utworzyć aż 715 mln euro rezerw, aby pokryć ewentualne straty z tytułu złych długów. Była to kwota o 23% większa niż w ostatnim kwartale 2001 r.

Zarząd francuskiego banku bardzo ostrożnie patrzy w przyszłość. "Negatywne czynniki geopolityczne, ekonomiczne i kłopoty finansowe w 2002 r. będą nadal odczuwalne w 2003 r." - napisał w komunikacie prezes BNP Paribas Michel Pebereau. Zapowiedział też, że w "odpowiednim czasie" zostanie podjęta decyzja, co zrobić z pakietem akcji innego francuskiego banku Credit Lyonnaise. W końcu ub.r. BNP Paribas rywalizował o przejęcie tej instytucji z innym potentatem finansowym - Credit Agricole, który ostatecznie zwyciężył w tej batalii.

Publikacja wyników finansowych przyczyniła się wczoraj do 1-proc. przeceny akcji BNP Paribas już w pierwszej połowie sesji na giełdzie paryskiej. Od początku roku walory francuskiego banku staniały o 6%.