Na wczorajszej sesji marcowe kontrakty na WIG20 pokonały wsparcie, które od kilku sesji w okolicy 1090 pkt. broniło przed kontynuacją trendu spadkowego. Stanowiło ono dolne ograniczenie kilkusesyjnej formacji flagi, której opuszczenie grozi poważnymi konsekwencjami. Jeżeli dzisiejsza sesja przyniesie potwierdzenie pesymistycznych sygnałów, to średnioterminowy trend spadkowy powinien trwać przynajmniej do 960 pkt. Wskazania narzędzi technicznych są dość niejednoznaczne. Zarówno dzienny MACD-histogram, jaki i większość oscylatorów, sygnalizują spore wyprzedanie rynku, co na najbliższych sesjach może ograniczać potencjał sprzedających. Z drugiej jednak strony kontrakty znajdują się w krótkoterminowym trendzie spadkowym, a tygodniowy MACD-histogram, który dopiero co dotarł do poziomu równowagi, cały czas potwierdza przewagę niedźwiedzi i sugeruje kontynuacje tej tendencji.
Inwestorzy, którzy posiadają krótkie pozycje, zlecenia ograniczające straty powinni ustawić w okolicy 1100 pkt. Dotarcie do tego poziomu będzie oznaczało przebicie spadkowej linii trendu oraz zanegowanie sygnału sprzedaży wynikającego z opuszczenia flagi dołem. Wtedy ze sporym prawdopodobieństwem będzie można oczekiwać ponownego testu 1130 pkt. i dopiero po pokonaniu tego poziomu otwieranie długich pozycji powinno okazać się opłacalne. Otwieranie nowych krótkich pozycji po wybiciu z ostatniej konsolidacji uzasadnione jest praktycznie cały czas. Szczególnie dobry poziom do sprzedaży znajduje się w okolicy 1090-1095 pkt. Tutaj znajduje się opór, do którego na dzisiejszej sesji rynek może wykonać ruch powrotny. Oczywiście sprzedaż będzie wskazana dopiero w momencie odbicia od tej bariery.