Oba zakładają zmiany w systemie opłat. W projekcie rządowym jest zapisana obniżka prowizji od składki z 7% w latach 2003-2006, do 3,5% w roku 2014. Rząd chce podzielić także opłatę od zarządzania na dwie części - jedna byłaby pobierana niezależnie od wyników inwestycyjnych, a drugą miałaby być premią za dobre zarządzanie i dostawałoby ją PTE, zarządzające najlepszym funduszem. Z kolei w projekcie posłów Prawa i Sprawiedliwości zakłada się likwidację opłaty za zarządzanie, a towarzystwa emerytalne miałyby wyżyć wyłącznie z prowizji od składki.
Zdaniem przedstawicieli towarzystw emerytalnych, propozycje rządu doprowadzą do spadku przychodów PTE, a w przypadku najmniejszych nawet do bankructw. Na dodatek - jak wyliczyła Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych - wszystkie te zmiany spowodują, że średnio klienci zyskają ok. 2% przyszłej emerytury. Średnio, bo członkowie niektórych funduszy stracą.
Przedstawicielom towarzystw nie podobają się też propozycje PiS, którego posłowie chcą zabronić funduszom emerytalnym inwestowania za granicą oraz ograniczyć prawo głosu z posiadanych akcji do 1%. Szefowie PTE twierdzą, że lepiej byłoby, gdyby posłowie zajęli się wydłużeniem listy dostępnych OFE instrumentów inwestycyjnych.